Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Tusk wycofuje się z cenzury internetu

2010-02-05 | Ostatnia aktualizacja: 21:33 | Komentarze: 0 | skomentuj

Chyba jednak warto było głośno protestować przeciw planom rządu dotyczącym wprowadzenia rejestru stron zakazanych. Do debacie w kancelarii premiera i w sieci, na jaką zaprosił internautów Donald Tusk, szef rządu zmienia zdanie i wycofuje się z cenzurowania internetu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To była pierwsza taka debata. Donald Tusk odpowiadał na pytania blogerów i internautów w formie tradycyjnej - z udziałem gości w kancelarii premiera - oraz wirtualnej, z wykorzystaniem serwisów społecznościowych: Facebook, BLIP, Twitter, Flaker oraz GoldenLine. Każdy mógł zadać pytanie premierowi przez internet.

Debatę można było śledzić w ramach transmisji on-line na stronie internetowej premiera - www.premier.gov.pl. Trwała ponad dwie godziny.

Tyle czasu wystarczyło, by Donald Tusk zmienił zdanie w sprawie rejestru stron zakazanych. "Chcę wyjąć z tej ustawy to, co wydawało nam się jednym z dobrych instrumentów, a wam wydaje się groźne z punktu widzenia wolności obywatelskich" - powiedział premier. Przyznał też, że konsultacje w sprawie ustawy hazardowej, w której miał znaleźć się spis stron i serwisów, były za krótkie.

"Ustępuję sensownym argumentom, ale tym, które mówią o konieczności dopracowania ustawy" - zapowiedział premier. "Wracamy do pracy nad projektem, żeby usunąć przepisy kontrowersyjne. Do Sejmu idzie ustawa bez tych zapisów" - dodał. To oznacza, że rejestr stron internetowych nie będzie uchwalony, przynajmniej na razie. Czy zniknie z politycznych planów na zawsze? To będzie zależało od wyników konsultacji społecznych.

"I tak mam wyrzuty sumienia wobec moich współpracowników" - zastrzegł Donald Tusk.

Projekt nowelizacji ustawy z listopada 2009 r. o grach hazardowych ma m.in. wprowadzić zakaz urządzania gier hazardowych w internecie. Strony hazardowe, które będą łamały ten zakaz, miały być umieszczane w tak zwanym rejestrze usług i stron niedozwolonych. Rejestr miałby prowadzić prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej; o wpisanie danej strony do rejestru mogłyby wnioskować: policja, wywiad skarbowy i służba celna.

Czytaj dalej >>>

Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl