Tusk wycofuje się z cenzury internetu
Chyba jednak warto było głośno protestować przeciw planom rządu dotyczącym wprowadzenia rejestru stron zakazanych. Do debacie w kancelarii premiera i w sieci, na jaką zaprosił internautów Donald Tusk, szef rządu zmienia zdanie i wycofuje się z cenzurowania internetu.
- Facebook wprowadzi przycisk alarmowy?
- Blogerzy przepytają Tuska o internet
- Tusk pisze do internautów. Jaka odpowiedź?
- Polacy do prezydenta: Odrzuć prawo Tuska
- Rząd po cichu wraca do cenzury internetu
- Trybunał skasuje ustawę hazardową?
- Haker pozdrawia Tuska i zapowiada ataki
- Tusk wytłumaczy się z cenzury w internecie
- Rząd ma propozycję współpracy z internautami
- Zadaj pytanie Tuskowi przez internet
- Internauci poskarżyli się Stasiakowi
- Internauci wygrali! Nie będzie rejestru
- Hazard wciąż w internecie. Legalnie
- Internet buntuje się przeciw Tuskowi
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To była pierwsza taka debata. Donald Tusk odpowiadał na pytania blogerów i internautów w formie tradycyjnej - z udziałem gości w kancelarii premiera - oraz wirtualnej, z wykorzystaniem serwisów społecznościowych: Facebook, BLIP, Twitter, Flaker oraz GoldenLine. Każdy mógł zadać pytanie premierowi przez internet.
Debatę można było śledzić w ramach transmisji on-line na stronie internetowej premiera - www.premier.gov.pl. Trwała ponad dwie godziny.
Tyle czasu wystarczyło, by Donald Tusk zmienił zdanie w sprawie rejestru stron zakazanych. "Chcę wyjąć z tej ustawy to, co wydawało nam się jednym z dobrych instrumentów, a wam wydaje się groźne z punktu widzenia wolności obywatelskich" - powiedział premier. Przyznał też, że konsultacje w sprawie ustawy hazardowej, w której miał znaleźć się spis stron i serwisów, były za krótkie.
"Ustępuję sensownym argumentom, ale tym, które mówią o konieczności dopracowania ustawy" - zapowiedział premier. "Wracamy do pracy nad projektem, żeby usunąć przepisy kontrowersyjne. Do Sejmu idzie ustawa bez tych zapisów" - dodał. To oznacza, że rejestr stron internetowych nie będzie uchwalony, przynajmniej na razie. Czy zniknie z politycznych planów na zawsze? To będzie zależało od wyników konsultacji społecznych.
"I tak mam wyrzuty sumienia wobec moich współpracowników" - zastrzegł Donald Tusk.
Projekt nowelizacji ustawy z listopada 2009 r. o grach hazardowych ma m.in. wprowadzić zakaz urządzania gier hazardowych w internecie. Strony hazardowe, które będą łamały ten zakaz, miały być umieszczane w tak zwanym rejestrze usług i stron niedozwolonych. Rejestr miałby prowadzić prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej; o wpisanie danej strony do rejestru mogłyby wnioskować: policja, wywiad skarbowy i służba celna.
Czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!