To skandal - grzmi poseł Kurski
Kiedy PiS stał na czele polskiego rządu, opozycja zarzucała partii manipulowanie informacjami w TVP. Teraz publiczna telewizja znowu jest atakowana. Ale tym razem oskarżają dawniej oskarżani. Według PiS, relacja wczorajszych "Wiadomości" z przesłuchania szefa CBA, Mariusza Kamińskiego, był zafałszowana. "Skandal" - mówią posłowie Kurski i Mularczyk.
- Bunt Hanny Lis w "Wiadomościach"
- Lis żąda zwolnienia szefa "Wiadomości"
- Lis przejmuje "Wiadomości"
- CBA specjalnie łamało prawo?
- Szef CBA musi ujawnić wszystko, prawie...
- Urbański: Są naciski na naszą telewizję
- Szef CBA: Nikt nie chciał skręcić sprawy Lipca
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jackowi Kurskiemu i Arkadiuszowi Mularczykowi nie spodobało się, w jaki sposób dziennikarze TVP pokazali przesłuchanie szefa CBA przed komisją śledczą do spraw nacisków władz na śledztwa dotyczące polityków i mediów. Relację określili jako skandaliczną, zafałszowaną i zmanipulowaną.
Według Kurskiego, TVP nie pokazała "rzeczywistości w sali kolumnowej", w dodatku w materiale użyto niewłaściwych określeń, typu "minister się spowiada".
"Spowiada się grzesznik, przestępca, natomiast wczorajsze przesłuchanie ministra Kamińskiego (...) było niezwykle godne i rzetelne" - tłumaczył swoje wrażenia Kurski. Według niego, "spowiadanie się" wytwarza pewien klimat przestępstwa i niegodziwości.
Posłowie nie zgodzili się także z dziennikarzami, że afera z udziałem Lipca była jedną z największych afer korupcyjnych w ostatnich latach. "Wszyscy mamy w pamięci o wiele większe afery korupcyjne" - ocenił Mularczyk. Według posłów, dziennikarze TVP minęli się także z prawdą, mówiąc o liczbie aktów oskarżenia, których nie było kilkanaście, ale jedynie kilka.
Zabrakło także w komentarzach do przesłuchania "drugiej nogi", czyli wypowiedzi przedstawicieli PiS. "Jest wypowiedź pana Karpiniuka z PO, nie ma nikogo z posłów PiS" - tłumaczył Kurski.
Nie było także odpowiedzi prokuratury na zarzut dziennikarzy, że "mimo ponagleń prokuratura zwlekała i nie chciała wydać nakazu zatrzymania" Tomasza Lipca.
"Warunkiem prawdy w życiu publicznym są wolne media i rzetelność dziennikarska, natomiast ten materiał wzbudził nasze wątpliwości" - mówił Kurski. I podkreślił, że konferencja PiS jest tylko i wyłącznie prośbą o przestrzeganie standardów dziennikarskich.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!