Generał Polko czeka na dymisję
Los gen. Romana Polko, który bez zgody przełożonych prowadził wykład dla bankowców i wystąpił w telewizyjnym show, jest przesądzony. Prezydent szuka jego następcy - ustalił DZIENNIK. Na stanowisku wiceszefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Polkę może zastąpić gen. Witold Marczuk lub były szef Agencji Wywiadu gen. Zbigniew Nowek.
- Generał Polko podał się do dymisji
- Generał Polko: Teraz będę nianią
- Polko dostał od Klicha medal za 25 złotych
- Platforma nie będzie czyścić GROM-u
- Generał Polko: Nie można tak po prostu wyjść
- Generał Polko wiedział, ale nie powiedział
- Witold Waszczykowski zastąpi generała Polko
- Generał Polko dorabiał na boku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj DZIENNIK ujawnił, że gen. Roman Polko dorabiał na boku: pracował dla prywatnych firm i wystąpił - obok Anny Popek, Przemysława Salety i Nataszy Urbańskiej - w kręconym we Francji
telewizyjnym reality show "Fort Boyard". Jego zwierzchnik, szef BBN Władysław Stasiak nie miał o tym pojęcia, bo Polko nie poprosił go o zgodę.
"Prezydenta Lecha Kaczyńskiego bardzo zabolała ta nielojalność" - usłyszeliśmy nieoficjalnie w Pałacu Prezydenckim. Ruszył proces szukania następcy. Według naszych
informacji pracę w BBN prezydent zaproponował gen. Witoldowi Marczukowi, byłemu szefowi Służby Wywiadu Wojskowego. "Prezydentowi się nie odmawia" - powiedział DZIENNIKOWI
Marczuk i potwierdził, że otrzymał taką propozycję. W gronie kandydatów do objęcia wysokiego stanowiska w BBN wymieniany jest też były szef Agencji Wywiadu gen. Zbigniew Nowek.
"Decyzja w sprawie gen. Romana Polki zapadnie wkrótce. Przedstawiłem moją ocenę prezydentowi, jesteśmy umówieni na dodatkową rozmowę i decyzję" - oświadczył wczoraj szef
BBN Władysław Stasiak. Nie chciał oceniać pracy swojego zastępcy.
Co na to Polko? "Pan prezydent powołał mnie na to stanowisko i w każdej chwili może mnie odwołać, co nie zmieni mojego szacunku dla pana prezydenta i urzędu, który piastuje"
- powiedział DZIENNIKOWI.
Wysokiej rangi generałowie, z którymi wczoraj rozmawiał DZIENNIK, podkreślali, że dodatkowa praca, którą wykonuje oficer w czynnej służbie, nie może obniżać jego prestiżu. Polko mógłby
np. wykładać na państwowej uczelni, ale nie tarzać się w błocie w reality show.
Litości dla Polki nie ma pierwszy dowódca GROM-u gen. Sławomir Petelicki. "Jestem w szoku" - powiedział DZIENNIKOWI. "Przypomniała mi się moja babcia, która
mawiała, że jak Pan Bóg chce człowieka ukarać, to mu rozum odbiera. Mam nadzieję, że to krótkotrwałe zaćmienie, bo Polko był bardzo dobrym żołnierzem.
Zdaniem Jadwigi Zakrzewskiej (PO), wiceprzewodniczącej sejmowej komisji obrony narodowej, żaden oficer nie powinien brać udziału w tego rodzaju przedsięwzięciach. "Wojsko to jest wojsko. Trzeba szanować mundur i honor. Jest kodeks honorowy oficera, który takiego postępowania zabrania" - mówi Zakrzewska.
Łagodniejszy dla Polki jest były szef MON Aleksander Szczygło (PiS): "Dymisja wydaje mi się w tym przypadku karą zbyt surową. Należy wziąć pod uwagę zasługi generała Polki:
dowodził jednostką GROM, brał udział w operacjach bojowych, m.in. na Bałkanach. Dymisją należy karać inną kategorię oficerów w Wojsku Polskim. Przypomnę: wobec ponad 30 generałów toczą
się postępowania w prokuraturze. Niektórzy mają zarzuty natury karnej.
Płk Anatol Tichoniuk, przewodniczący Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Wojska Polskiego, podkreśla, że każdy żołnierz ma prawo pracować po godzinach, ale tylko za zgodą
przełożonego.
"Jeżeli zrobił to bez zgody przełożonego, to naruszył prawo" - mówi Tichoniuk. "Oficer raczej nie powinien występować w reality show, no chyba że program ten służy promocji obronności. Najważniejsze, by program nie kompromitował oficera.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!