"Prezydent powinien się cieszyć z instrukcji"
Rząd przygotował dla Lecha Kaczyńskiego specjalną instrukcję o stanowisku Polski na szczyt UE. Prezydent uznał jednak, że takie działanie to "brak kindersztuby". "Pan prezydent myli wychowanie domowe z polityką" - powiedział w rozmowie z TOK FM marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "Lech Kaczyński powinien się cieszyć i powiedzieć: nareszcie się doczekałem instrukcji" - stwierdził.
- Prezydent działa za plecami rządu
- PSL: Kaczyński nie wprowadziłby nas do UE
- Prezydent zagra rolę rzecznika rządu
- Co samotny prezydent powie Unii o euro
- Prezydent przemówi głosem Tuska
- "Tusk nie leci, bo nie chce traumy"
- Komorowski: Prezydent nie może nic kazać
- Minister finansów: Prezydent mnie nagrywał
- Prezydent dostanie tylko 120 sekund
- Miller: Tusk zawiódł w noc poślubną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent stwierdził w środę, że instrukcje rządu na piątkowy szczyt UE w Brukseli mają "umiarkowany związek z przedmiotem obrad". Dodał też, że "instrukcje rządowe to jest w stosunku do najwyższego przedstawiciela RP" coś, co by określił "jako kolejny przykład braku kindersztuby".
"Ale powtarzam - ja wiem, że nikt wyżej pasa nie podskoczy, nie mam o to pretensji" - dodał Lech Kaczyński. Dzisiaj do słów tych w radiu TOK FM odniósł się Bronisław Komorowski. Jego zdaniem w rządowej instrukcji nie ma "niczego niegrzecznego". "To jest pewna konieczność" - wyjaśnił.
Marszałek stwierdził, że to normalne, iż w sprawach polityki zagranicznej głowa państwa powinna wyrażać takie samo stanowisko, jak rząd. Jako przykład podał swoje spotkanie z następcą tronu hiszpańskiego, księciem Filipem.
"Książę, jako następca tronu, jest z zdecydowanie konserwatywny. Towarzyszył mu hiszpański minister spraw zagranicznych, rządu skrajnie lewicowego. Książę przy każdej wypowiedzi na temat polityki zagranicznej patrzył się na ministra i ani o krok nie wychodził poza instrukcję" - stwierdził Bronisław Komorowski.
Marszałek Sejmu bardzo krytycznie odnosi się do "kreatywnego" interpretowania konstytucji. A przejawem takiej działalności jest - jego zdaniem - kolejna już decyzja Lecha Kaczyńskiego o wylocie na szczyt Unii Europejskiej. W opinii marszałka Sejmu, prezydent nie ma wielkich uprawnień w zakresie polityki zagranicznej, bo jedynie "współdziała" z rządem, a nie ją tworzy.
"Prezydent może wydać polecenia ministrom Piotrowi Kownackiemu i Michałowi Kamińskiemu" - stwierdził Komorowski. Ale - zdaniem marszałka - prezydent nie ma żadnych możliwości, aby kreować politykę zagraniczną.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!