Były premier nie szczędzi na swoim blogu gorzkich słów Donaldowi Tuskowi i kierowanemu przez niego rządowi. Leszek Miller twierdzi, że Tusk poddał się i abdykował na rzecz prezydenta, który na unijny szczyt do Brukseli pojechał sam. "Firmuje gabinet, który nie chce korzystać z przynależnych mu praw. Przypomina pana młodego, który zawodzi w noc poślubną" - przekonuje Miller.
"Premier Tusk poddał się na poprzednim szczycie i prezydent uwierzył w swoją moc" - pisze były szef rządu na swoim blogu. Leszek Miller uważa, że prezydent, zajmując miejsce gabinetu Donalda Tuska, będzie "mówił coś, co jest sprzeczne z polityką rządu".
Miller twierdzi, że rząd Donalda Tuska pozbywa się należnych mu praw i czyni to niezgodnie z konstytucją. "Nie składa rezygnacji na ręce prezydenta, tylko ogłasza to opinii publicznej" - przypomina Leszek Miller.
I daje jednocześnie premierowi Tuskowi radę. "Proszę pamiętać, że wszystko, co zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej" - przestrzega były premier.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|