Prezydent się spóźnił, czy samolot był oblodzony?
Samolot był oblodzony czy prezydent się spóźnił? Nadal nie wiadomo, dlaczego opóźnił się wylot Lecha Kaczyńskiego na spotkanie z Wiktorem Juszczenką w Wiśle. Kancelaria Prezydenta twierdzi, że rządowa maszyna była oblodzona. Dowództwo Sił Powietrznych informuje, że to Lech Kaczyński się spóźnił
- Gazprom chce ukraińskich rurociągów
- Prezydent chce lecieć. Samolot ma Sikorski
- Kolejna "malownicza klęska prezydenta"
- Polska pyta, kto zawinił z gazem i dlaczego
- Wojna o gaz: Tymoszenko spotka się z Putinem
- Będą pieniądze, będą samoloty dla VIP-ów
- Juszczenko zapłaci głową za gaz?
- Rosyjski gaz zastąpi energia atomowa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydenckie biuro prasowe poinformowało, że powodem ok. 20 minutowego opóźnienia startu było oblodzenie samolotu. "Informację o takiej przyczynie opóźnienia przekazała pasażerom stewardesa" - podano.
DZIENNIK dowiedział się jednak, że maszyna była gotowa do lotu, a przyczyną przesunięcia startu była o wiele bardziej prozaiczna: spóźnienie prezydenta. Rzecznik prasowy dowódcy Sił Powietrznych płk Wiesław Grzegorzewski tłumaczy, że samolot był przygotowany i czekał na start.
Na to stwierdzenie natychmiast zareagowała Kancelaria Prezydenta. W specjalnym oświadczeniu napisała, że informacja - jakoby Lech Kaczyński się spóźnił - jest nieprawdziwa.
Spotkanie w Wiśle prezydentów Polski i Ukrainy: Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki było poświęcone przedłużającej się rosyjsko-ukraińskiej wojnie o gaz. Konflikt między Moskwą a Kijowem trwa od początku nowego roku.
Gazprom radykalnie podwyższył ceny gazu, a jego dyktatu nie chce zaakceptować Kijów. W efekcie Rosja zakręciła kurki i gaz przestał płynąć nie tylko na Ukrainę, ale i do Unii Europejskiej. Dwa dni temu Rosja zobowiązała się wznowić transport do UE, ale wciąż przepływ gazu blokuje Ukraina.
.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!