Co prawda prezes partii Jarosław Kaczyński zapowiedział, że podczas głosowania nad projektem ustawy regulującej kwestię in vitro nie będzie partyjnej dyscypliny, ale... już teraz widać, że w partii są dwie mocno skółcone frakcje.

23 posłów Prawo i Sprawiedliwość podpisało się pod listem skierowanym do Przemysława Gosiewskiego przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS. Piszą, że ich zdecydowaną wolą jest chęć złożenia projektu ustawy całkowicie zakazującego zapłodnienia pozaustrojowego - pisze "Nasz Dziennik". To ukłon w stronę twardego elektoratu PiS, czyli słuchaczy Radia Maryja.

List opatrzony podpisami trafił w środę do sekretariatu Gosiewskiego. "Chodzi o to, żeby jak najszybciej powstał projekt zakazujący in vitro. Od czegoś trzeba zacząć. W klubie PiS na razie nie ma takiej inicjatywy formalnie, więc zdecydowaliśmy, że zaczniemy od takiej formy" - powiedziała "Naszemu Dziennikowi" poseł PiS Krystyna Grabicka.

23 posłów podkreśla, że zrobią wszystko, by opracowany już przez posła Bolesława Piechę (PiS) projekt eliminujący procedurę zapłodnienia in vitro, zyskał poparcie jak największej liczby posłów w Sejmie.

Na razie będą musieli przekonać do niego kolegów z własnego klubu. Wielu z nich popiera bowiem dość projekt posła PO - Jarosława Gowina. Wprowadza on wiele ograniczeń w leczeniu niepłodności metodą in vitro, na przykład zakazuje produkcji kilku zarodków i wyboru najzdrowszego z nich. Mimo to, nie zyskał akceptacji Kościoła.