Tusk: Kaczyński to największy psuj w TVP
Poprzemy projekty, które przekażą TVP i Polskie Radio pod bezpośrednią kontrolę rządu - taką zaskakującą deklarację złożył Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Newsweek". "Dziękuję za ofertę, ale nie skorzystam" - odpowiedział błyskawicznie premier Donald Tusk.
- Urbański ocalił głowę. Bo nie było czasu
- PiS stawia na czyny, a nie na cuda
- Wyrzucono go z KRUS, rządzi w TVP
- Kolejne cięcia w publicznej telewizji
- Do Telewizji Polskiej powraca lewica?
- Kaczyński: Nigdy nie było telewizji PiS
- "Rzeź" PiS w telewizji zostanie dokończona
- SLD wraca do telewizji publicznej
- Targi PO i SLD o nową ustawę medialną
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wygląda na to, że PiS jest gotowe na wiele, by pozbyć się z TVP ludzi Romana Giertycha. Dotąd Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwiało się wszelkim pomysłom PO dotyczącym mediów publicznych. Ale w wywiadzie opublikowanym wczoraj na stronie internetowej tygodnika „Newsweek Polska” Jarosław Kaczyński mówi: "Czas skończyć z hipokryzją. Jestem za tym, aby kontrolę nad mediami publicznymi miał w Polsce rząd. To byłoby logiczne."
Jego zdaniem, nie ma się co oszukiwać, że w mediach publicznych nie ma wpływów politycznych. Zdaniem szefa PiS, ostatnie zmiany w TVP i Polskim Radiu dowodzą, że obecnego systemu nie da się już dłużej utrzymać. Wzorem powinna być organizacja mediów publicznych w Niemczech.
"Zdaję sobie sprawę, że po uchwaleniu takiego prawa Platforma natychmiast wprowadzi swoich ludzi do TVP i Polskiego Radia, ale przynajmniej będzie jasne, kto ponosi odpowiedzialność za media publiczne. W tej chwili tego nie wiadomo" - uważa były premier. Jarosław Kaczyński zapewnia, że będzie namawiał swój klub parlamentarny, by poprzeć zmianę w konstytucji i wykreślić z niej KRRiT.
Skąd taka nagła zmiana strategii? "Nie ma żadnej zmiany, a ten wywiad jest jeszcze nieautoryzowany" - tłumaczy Adam Bielan, rzecznik PiS. Dodaje jednak: "Po co PO ma iść na jakiś zgniły kompromis z SLD. Niech od razu ogłosi, że chce mieć media rządowe."
Politycy Platformy nie pozostawiają jednak PiS złudzeń. "Jarosław Kaczyński zabiera głos w tej sprawie, kiedy jego przyjaciele z LPR i Samoobrony przejęli rządy w mediach publicznych. Nie mam planów zamiany mediów publicznych w stacje rządowe" - powiedział premier Tusk, który nazwał Kaczyńskiego „największym psujem w mediach publicznych”. "Prezes PiS chciałby, aby jego winy zostały zapomniane, ale nie będą" - dodał premier.
>>> Jarosław Kaczyński: Nigdy nie było PiS-owskiej telewizji
Wtórują mu inni politycy PO. "Mam złą wiadomość dla Jarosława Kaczyńskiego. Nie chcieliśmy, nie chcemy i nie będziemy chcieli podporządkować mediów rządowi. A PiS ma w tym względzie pewne doświadczenie, bo zrobił to w 2006 r." - mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO, przewodnicząca sejmowej komisji kultury. Jej zdaniem nieprzypadkowo teraz były premier składa taką deklarację. "Układ w mediach publicznych pękł. Widać, że Jarosław Kaczyński nie jest tam tak słuchany jak jeszcze niedawno" - dodaje posłanka PO.
Medioznawcy nie zostawiają suchej nitki na pomyśle oddania Telewizji Polskiej i Polskiego Radia w ręce rządu.
"Ten pomysł to krok w tył i ucieczka od idei stworzenia mediów publicznych. Oczywiście w takim systemie o wiele czytelniejszy będzie system zarządzania TVP, bo kto będzie miał władze, ten będzie rządził mediami państwowymi. Ale obawiam się, że przekazanie w pełni władzy nad publicznymi mediami politykom doprowadzi do znacznego spadku oglądalności" - mówi DZIENNIKOWI prof. Wiesław Godzic.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!