Zdaniem PSL przyjęcie ich propozycji ustabilizowałoby polską demokrację.

"Złożymy niedługo projekt, żeby w ogóle Senat zlikwidować, dać uprawnienia Senatu dla pana prezydenta, a zabrać mu zabawki w postaci weta. Jeżeli będzie chciał poprawiać ustawy, to będzie mógł zająć się tym, czym zajmuje się Senat" - powiedział szef klubu Stronnictwa Stanisław Żelichowski.

Ludowcy zamierzają zgłosić swoją propozycję równolegle z projektami PiS. W weekend prezes PiS Jarosław Kaczyński ma przedstawić nowy program swojej partii. Ma być w nim zaprezentowana propozycja zmian ustrojowych.

Według dotychczasowych zapowiedzi, PiS chce ograniczenia liczby posłów do 360, a senatorów - do 50. Takie propozycje wymagają jednak zmiany w konstytucji, dlatego PSL chce, by ich propozycja była rozpatrywana równolegle z projektem PiS.

Zdaniem Żelichowskiego rozwiązanie, które proponuje PiS, jest nierozsądne. Szef klubu PSL przekonuje, że dużo tańszym rozwiązaniem będzie parlament bez Senatu niż z ograniczoną liczbą posłów i senatorów.

Platforma nie mówi "nie" propozycjom Ludowców, bo wychodzą naprzeciw jej oczekiwaniom PO. Wiceszef klubu Platformy Grzegorz Dolniak przypomniał, że likwidacja Senatu to jeden ze sztandarowych pomysłów PO w kampanii wyborczej.

"Traktuję propozycję PSL jako dalszy ciąg debaty o zmianie konstytucji. Co ciekawe, PiS też odżył z pomysłem, aby wesprzeć propozycje PO w ograniczeniu liczby połów. To dobrze wróży na przyszłoś" - powiedział poseł. Przypomina, że do zmiany konstytucji potrzebne jest poparcie klubu PiS, bo bez tego żadna zmiana w ustawie zasadniczej nie jest możliwa.

Do zmiany konstytucji potrzeba w Sejmie większości 2/3 ustawowej liczby posłów.