Zajrzą do kieszeni posłów, bo jest kryzys
Poselskie wydatki znalazły się pod lupą Kancelarii Sejmu. Urzędnicy sprawdzą, jak są rozliczane pieniądze przeznaczone na prowadzenie biur przez parlamentarzystów. Do tej pory robili to niezbyt gorliwe. Co się zmieniło? Mamy kryzys finansowy.
- Rząd obniży Polakom pensje
- Premier i prezydent nie dostaną podwyżek
- Polacy: Obniżyć pensje ministrom i posłom
- Nowak przewalutuje swój kredyt. Na franki
- Nie da się zamrozić poselskich podwyżek
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od stycznia Kancelaria Sejmu przeprowadziła już 140 wizytacji w biurach poselskich - ustaliła "Rzeczpospolita". Do tej pory takich kontroli odbywało się zaledwie 30-40 rocznie. Prawdopodobieństwo wykrycia ewentualnych nieprawidłowości było więc bliskie zeru.
"Tu nie chodzi o szukanie nadużyć, ale o pomoc, by fundusze na biura były przez posłów prawidłowo wydatkowane" - tak urzędnicy tłumaczą wzmożoną aktywność. Dodają, że posłowie sami o taką pomoc prosili.
Przewodniczący Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich Jerzy Budnik z Platformy Obywatelskiej potwierdza te słowa. "Ustaliliśmy, że posłom należy oczywiście ufać, ale właśnie dlatego, że są osobami godnymi zaufania, nie powinni się bać żadnej zewnętrznej kontroli. To po prostu prewencja. Bo jeśli choć jednego posła przyłapie się na nieprawidłowych rozliczeniach, to zła opinia spada, niestety, na wszystkich" - wyjaśnia.
A jest co sprawdzać, bo chodzi o naprawdę duże sumy. Na utrzymanie biur poselskich polski podatnik wyda w tym roku ponad 61 mln złotych. Co miesiąc każdy z posłów otrzymuje z Sejmu ponad 11 tys. złotych na prowadzenie biura poselskiego. To tysiąc złotych więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!