Miller: Polaka zabili żołnierze Allaha
"Po zabójstwie Polaka media przestały nazywać fanatycznych morderców talibańskimi bojownikami" - pisze na swoim blogu Leszek Miller. "Być może po ostatniej tragedii nastąpi otrzeźwienie i zrozumienie, kim są żołnierze Allaha" - dodaje były premier.
- MSZ zaleca bojkot Pakistanu
- Rząd chciał odbić porwanego inżyniera
- "Czas wymierzyć talibom sprawiedliwość"
- Prezydent żąda informacji o śmierci Polaka
- Listy gończe za talibami to PR
- Sikorski: Nie zapłaciliśmy mordercom Polaka
- Przenieśli śledztwo po wpadce Czumy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tolerancja dla islamskich terrorystów przy okazji wojny w Iraku, Nangar Khel, domniemanych więzień CIA, zamachów w Biesłanie i Madrycie była na porządku dziennym. Być może po ostatniej tragedii nastąpi otrzeźwienie i zrozumienie, kim są żołnierze Allaha" - pisze były premier.
"Ci, którzy nie wiedzą, niech zajrzą do książek Oriany Fallaci. Może słowa znanego Saudyjczyka <Nie wszyscy muzułmanie są terrorystami, ale wszyscy terroryści są muzułmanami> będą mniej szokujące. Może poczucie solidarności ze wszystkimi ofiarami, którym obcięto głowy lub poderżnięto gardła będzie mocniejsze" - dodaje.
"Nasz rząd nie był stroną w tym konflikcie. Piotr S. nie został porwany, bo był Polakiem. Został ujęty jako cudzoziemiec pracujący dla rządowej firmy pakistańskiej. Był narzędziem użytecznym do stawiania żądań politycznych i finansowych" - podkreślił Leszek Miller.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!