Politycy zignorowali debatę o in vitro
Niepłodność nie jest ani lewicowa, ani prawicowa. Może dotknąć każdego - mówiono dziś w Sejmie. Organizacje pozarządowe urządziły tzw. wysłuchanie obywatelskie, by zgłosić własne uwagi do projektu ustawy o in vitro. Na obrady zaproszono także prawicowych polityków, ale nie przyszli.
- Polityka bez prywatności
- Część PiS chce zakazania in vitro
- Polacy chcą zapłodnień in vitro
- Krucjata Gowina. Kto chce jego wizji in vitro
- Feministka: Stara kobieta to trzecia płeć
- Niepłodne pary nie chcą ustawy Gowina
- Kościół wypowie się o sprawach bioetycznych
- In vitro i IPN mogą przegrać z kryzysem
- Platforma zbliży PiS do Radia Maryja
- Premier chce zakończyć konflikt o in vitro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Do tej pory o seksualności i o prawie do rodzicielstwa wypowiadali się głównie księża, których ta sprawa nie dotyczy. Dziś nie zaprosiliśmy księży, ale polityków, jednak nie skorzystali z zaproszenia. Na ogół na świecie rządy zastanawiają się, jak pomóc ludziom, tylko w Polsce jest odwrotnie" - mówiła posłanka Lewicy Izabela Jaruga-Nowacka.
"Zarodek ma tylko potencjał do stania się człowiekiem. Debatuje się nad człowieczeństwem płodu, a zapomina się o człowieczeństwie kobiety" - dodała.
"Niepłodność nie jest ani lewicowa, ani prawicowa. Może dotknąć każdego. W sporze o in vitro nie będzie wygranych, ani przegranych. Będzie albo radosny śmiech dziecka, albo samotność" - powiedziała Barbara Szczerba ze Stowarzyszenia Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian".
Pragnę mieć dziecko. Nie wstydzę się tego
Głos w dyskusji zabrały także pary, które zmagają się z problemem niepłodności. Były to słowa bardzo emocjonalne, nieraz przerywane łzami.
"Apeluję do posłów, których tutaj nie ma - każdy ma prawo do leczenia, co gwarantuje konstytucja naszego kraju. Stwórzcie prawo chroniące nasze przyszłe dzieci, skuteczne prawo, która da im szanse na życie i przeżycie" - mówiła Monika Adamczyk-Popławska, biolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Ma 3,5-letnie dziecko, które poczęła dzięki zapłodnieniu in vitro.
"Nie zamierzam się wstydzić pragnienia posiadania dziecka, jak chciałoby tego kilku biskupów i posłów. To pragnienie jest naturalne, takimi stworzył nas Bóg" - mówił Michał Damski.
Nad czym pracuje Sejm
Projekt ustawy bioetycznej regulującej m.in. procedury związane z zapłodnieniem in vitro przygotowany przez Jarosława Gowina (PO) przewiduje m.in. prawną ochronę embrionów ludzkich, zakaz handlu i nieodpłatnego przekazywania innym osobom zarodków, a także zakaz selekcjonowania zarodków.
Na początku września ubiegłego roku do marszałka Sejmu trafił projekt przygotowany przez posłankę Joannę Senyszyn (Lewica), zakładający finansowanie przez NFZ zapłodnienia in vitro do trzeciej próby.
Zgłoszenie własnego projektu autorstwa Bolesława Piechy zapowiadał także klub PiS, jednak w styczniu postanowił wstrzymać się z tym do czasu, aż PO przedstawi swoje propozycje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!