"Prezydent robi komunistyczną propagandę"
Kto uprawia propagandę? Politycy PiS oskarżają rząd o stosowanie PR-owskich chwytów przy okazji debaty o euro. Członkowie Platformy wytykają z kolei opozycji i prezydentowi, że usiłują zbić polityczny kapitał na kryzysie i sięgają po chwyty rodem z czasów komuny. Kto ma rację? PO, PiS, nikt... a może każdy?
- Tusk apeluje o polsko-niemiecką solidarność
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- Kaczyński do PO: Opamiętajcie się!
- "Niech Kaczyńscy nie przeszkadzają"
- "Polacy mają obsesję i tak będzie zawsze"
- PiS chce ukarania Niesiołowskiego
- Prezydent nie podał ręki Niesiołowskiemu
- Tusk dogadał się z Merkel w sprawie kryzysu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stefan Niesiołowski po prostu nie wytrzymał, kiedy usłyszał świeże nagranie prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, który w RMF FM zaproponował nową wersję pytania do referendum w sprawie euro: "Czy chcesz rezygnacji ze złotówki i suwerennej polityki monetarnej państwa polskiego i przejścia do strefy euro między 2012 i 2016?".
"To propaganda. Tak nie można!" - zawołał poseł PO i dodał, że to pytanie ma się nijak do kwestii wprowadzenia euro, bo niepotrzebnie porusza kwestię suwerenności i niepodległości.
Stefan Niesiołowski, Paweł Kowal i Michał Kamiński byli gośćmi programu "Kawa na ławę" w TVN24. Niesiołowski dodał, że jego zdaniem cały pomysł budowania nowego wizerunku PiS to jedno wielkie zagranie reklamowe. A jak jest naprawdę, wyborcy mogli przekonać się, gdy Jarosław Kaczyński powiedział do szefa rządu i czołowych polityków PO o "opamiętaniu się".
>>>Tusk: Niech Kaczyńscy nie przeszkadzają
"To kolejna prowokacja i zagrywka" - powiedział Niesiołowski i zaczął mówić o konieczności wprowadzenia euro. "Elementów kryzysu jest wiele, a euro po prostu stabilizuje walutę. Propaganda komunistyczna była zła i polegała na tym, że mówiono: «na Zachodzie jest źle, więc Zachodu nie naśladujmy». Dzisiaj coś podobnego stosuje prezydent, a za nim powtarza do jego minister Michał Kamiński" - oceniał surowo wicemarszałek.
"Mówienie, że wprowadzenie euro ochroniłoby nas przed recesją, jest właśnie zagrywką propagandową, trickiem" - zaatakował Kamiński, a Paweł Kowal dodał: "Przez pierwsze pół roku swoich rządów Donald Tusk nie mówił nic o wprowadzeniu euro. A teraz mamy kolejny pomysł na grillowanie opozycji za to, że nadal mamy złotówkę".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!