Tylko cztery polskie partie będą w Brukseli
Tylko cztery polskie partie pokonają 5-procentowy próg wyborczy i wprowadzą swoich przedstawicieli do europarlamentu - tak wynika z przeprowadzonej w całej Unii analizy. Są to, jak nie trudno się domyślić, PO, PiS, SLD i PSL.
- Narkoman nie chce do Sejmu z list PO
- SLD też chce mieć gwiazdy w wyborach
- Kurski dostał zgodę. Powalczy o Brukselę
- Eurowybory wygra Platforma Obywatelska
- PiS nie tworzy europejskiej kadry
- By zostać europosłem, wydasz 1,2 mln zł
- SLD obchodzi 10. urodziny. Bez fety i pompy
- Sprawdź, kto najciężej pracuje w Brukseli
- "Jusko" startuje z listy Rosatiego
- Lewica: Chcemy Polski jak Hiszpania
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Analizę przeprowadziły prestiżowe uczelnie: London School of Economics i dubliński Trinity College. Jeśli wierzyć sondażowi, aż 48,4 proc. poparcia otrzyma PO, wprowadzając 25 deputowanych, a 34,3 proc. zyska PiS, co pozwoli mu wysłać do Strasburga 17 przedstawicieli.
>>>Sprawdź, kto najciężej pracuje w Brukseli
Reprezentacja SLD (5 posłów i 10,6 proc. głosów) i PSL (3 deputowanych i 6,8 proc. głosów) będą już o wiele skromniejsze. Swoich przedstawicieli nie wprowadzi do Parlamentu Europejskiego zarówno Samoobrona, jak i Partia Demokratyczna.
To oznaczałoby, że dwa lata od wyborów do Sejmu preferencje polityczne Polaków pozostają raczej stabilne. Ale zasadniczo odbiegają one od średniej europejskiej. Autorzy raportu twierdzą bowiem, że w przyszłym parlamencie siły lewicy i prawicy pozostaną zrównoważone (po ok. 41 proc. głosów). Co prawda największym ugrupowaniem ma być konserwatywna Europejska Partia Ludowa (co zwiększa szanse Jerzego Buzka na kierowanie europarlamentem), ale druga w kolejności, socjalistyczna PSE będzie mogła liczyć na poparcie mniejszych ugrupowań umiarkowanej lewicy.
Zaskakujący jest sukces nowego, relatywnie sceptycznego ugrupowania Unii na Rzecz Narodów Europy, do którego obok czeskiej ODS i brytyjskich konserwatystów zdecydowało się przystąpić także PiS. Ma ono łącznie zdobyć 58 mandatów i stać się czwartą siłą europarlamentu. Trzecim ugrupowaniem będą liberałowie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!