Kiszczak: Solidarność niczego nie wywalczyła
Kolejna kontrowersyjna wypowiedź Czesława Kiszczaka, który zeznaje w procesie autorów stanu wojennego. Szef PRL-owskiego MSW, uznany za winnego śmierci górników kopalni Wujek, stwierdził, że "Solidarność" niczego nie wywalczyła, a jedynie reżim PRL dopuścił ją do władzy.
- Proces Kiszczaka za dręczenie milicjanta
- "Kiszczak to zwykły tchórz"
- "Słowa Kiszczaka to PRL-owska naftalina"
- Kiszczak: nie powinienem być sądzony
- Kiszczak: stan wojenny uratował gospodarkę
- 1,8 miliona złotych za śmierć w "Wujku"
- Czesław Kiszczak winny, ale bezkarny
- Sprawa Kiszczaka odroczona przez błąd
- Kiszczak był szefem plutonu egzekucyjnego?
- "Kiszczak wie, że księży zabiła SB"
- "Kiszczak zachował się jak winny"
- Zobacz, na co choruje Kiszczak
- Kiszczak: Jestem chory, leżę w łóżku
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W 1989 roku nikt niczego nie wywalczył. To my dopuściliśmy Solidarność do władzy" - stwierdził Kiszczak. Po czym mówił o kompleksach tych, którzy nie szturmowali gmachu PZPR, lecz władzę dostali z m.in. z jego rąk . "Rozumiem ich niesmak, ale nie można kłamać, że Solidarność wszystko sama wywalczyła" - oznajmił były szef MSW. Po czym pochwalił się, że to on uratował porozumienie Okrągłego Stołu.
>>> Kiszczak: Stan wojenny uratował Polskę
Ale to nie koniec rewelacji Kiszczaka. "Dopilnowałem też, żeby wybory w 1989 roku odbyły się po raz pierwszy bez cudów nad urną - w kręgach ówczesnej władzy był silny opór wobec demokratycznych przemian, bo część aparatu obawiała się powrotu anarchii z lat 1980 - 1981" - podkreślił.
Kiszczak uważa też, że na wprowadzenie stanu wojennego zgodziły się Stany Zjednoczone. Dowodził, że inaczej Amerykanie uprzedziliby Solidarność lub Kościół o planach wprowadzenia stanu wojennego, które dostarczył CIA płk Ryszard Kukliński.
>>> Kiszczak: Zwalczałem zło po stronie władzy
Wcześniej Czesław Kiszczak stwierdził, że był patriotą i zwalczał zło po stronie władzy. "W latach stalinowskich w kontrwywiadzie wojska byłem zasypywany materiałami o wrogach ludu, których ceniłem jako dobrych Polaków. Żadnemu z nich nie stała się krzywda - powiedział,.
I dodał: "Zło po stronie władzy zawsze zwalczałem. W latach 60. wytykałem antysemityzm szefowi MSW Mieczysławowi Moczarowi, a w 1970 r. byłem w grupie, która doprowadziła do politycznego rozwiązania konfliktu na Wybrzeżu i usunięcia ekipy Władysława Gomułki. Ryzykowałem wtedy głowę".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!