Benzyna zdroższeje, bo rząd robi zapasy?
Możliwe, że w przyszłym roku w cenę paliwa wejdzie nowy podatek. Ministerstwo Gospodarki chciałoby w ten sposób stworzyć i utrzymywać system zapasów paliwa, niezbędnych dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
- Tusk: Tanie państwo to mit. Premier: Ale walczymy z korupcją
- 4,5 złotego za litr benzyny już w wakacje
- Polska nie chce najtańszego paliwa świata
- "Rząd Tuska robi duży błąd"
- Będzie nowy podatek za tankowanie paliwa?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tzw. opłata zapasowa, obok akcyzy, opłaty paliwowej i VAT obciążyłaby cenę detaliczną paliwa. Podobne rozwiązanie jest stosowane w Niemczech. Do każdego litra paliwa płaci się tam 0,005 euro na utrzymymanie systemu interwencyjnych zapasów paliwa - informuje "Gazeta Prawna".
Jeśli w Polsce miałyby obowiązywać opłaty na podobnym poziomie, do każdego litra musielibyśmy dopłacać ponad 2 grosze.
Według analityków rynku paliw, gdyby model niemiecki został wprowadzony, ceny na stacjach benzynowych nie musiałyby skoczyć. Już dziś bowiem, tankując, płacimy za tworzenie zapasów paliw. Koszt tworzenia rezerw jest ukryty w marży, jaką koncerny naftowe nakładają na benzyny, oleje napędowe i autogaz. Wysokość marży jest określana uznaniowo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!