Nowe pomysły rządu: Praca do 70. roku życia
Dwa nowe pomysły rządu. Pierwszy to rok urlopu na 50. urodziny, za który zapłacą pracodawca i ZUS. Cieszycie się? Niestety, po raz kolejny okazuje się, że nie ma nic za darmo. Równocześnie politycy myślą o wydłużeniu naszego czasu pracy do 70. roku życia.
- Polacy wolą emeryturę z ZUS niż z OFE
- Kobiety żyją dłużej o 9 lat!
- "Kontrola w ZUS to gest rozpaczy Tuska"
- ZUS ponownie daje sobie... podwyżki
- Znów pokłócą się o pomostówki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czemu ma służyć rok wakacji na 50. urodziny? Rząd planuje wprowadzenie takiego rozwiązania, by dać szansę pracownikom na zdobycie nowych kwalifikacji lub podreperowanie swojego zdrowia. Ale nic za darmo. W zamian będziemy musieli pracować nawet do ukończenia 70 lat - pisze "Fakt".
"To okres, który ma służyć zdobywaniu nowych kwalifikacji, zmianę zawodu czy rehabilitacji" - powiedział "Polsce" Michał Boni, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Rząd rozważa podzielenie kosztów takiego urlopu między pracodawców i ZUS.
Rząd rozważa też wydłużenie czasu pracy do 67 lub nawet do 70 lat (teraz kobiety mogą przejść na emeryturę, gdy ukończą 60, a mężczyźni 65 lat) - dodaje "Fakt". Dlaczego mamy pracować dłużej? Zdaniem rządu, reforma systemu emerytalnego jest potrzebna, bo w Polsce cały czas przybywa emerytów, a dzieci rodzi się dużo mniej. Na jednego pracownik przypada 1,7 osoby niepracującej, a z czasem sytuacja może się pogorszyć i każdy pracujący będzie musiał utrzymać dwie osoby. Wydłużenie czasu pracy o 5 lat oznacza dla ZUS... o 5 lat krótszy okres wypłacania emerytur.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!