Jest w Polsce firma, którą w czasie kryzysu, stać na podwyżki. To Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Prezes ZUS Sylwester Rypiński zdecydował, że w tym roku na na zwiększenie pensji pójdzie prawie 100 mln złotych.
"Dostać podwyżkę w czasie kryzysu - mało prawdopodobne dla większości Polaków. Są jednak miejsca, gdzie pensje rosną same bez jakichkolwiek próśb i błagań - to Zakład Ubezpieczeń Społecznych" - pisze "Fakt".
>>> Nowy pomysł rządu: Praca do 70. roku życia
"Chociaż już w zeszłym roku ich (urzędników - red.) pensje poszybowały do góry o 338 zł, to i w tym dostaną więcej. Oznacza to, że do końca roku urzędasom rozdane zostanie 96,5 mln zł, a przeciętne wynagrodzenie w ZUS sięgnie 3434 zł!" - informuje gazeta.
>>> Premier Tusk zwolni tysiące urzędników
I zaraz zestawia tę informację z tą, o ile wzrosły emerytury. I za takie pieniądze tysiące polskich emerytów muszą jakoś związać koniec z końcem" - przypomina "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|