"Rozumiem, że zapowiedź kontroli w ZUS ma odstraszyć ewentualnych oszustów. Jednak jest to gest rozpaczy premiera, który nie zrobił nic by ratować miejsca pracy" - mówi DZIENNIKOWI Joanna Kluzik-Rostkowska wiceminister pracy w rządzie PiS. Dodaje, że w sytuacji kryzysowej ludzie uciekają na zwolnienia by zapewnić sobie dochody.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w porozumieniu z premierem rozpoczyna intensywną kontrolę zwolnień lekarskich. To dlatego, że , a kwoty wypłaconych przez ZUS zasiłków były o 43,7 proc. wyższe niż przed rokiem.
>>> Tusk kazał skontrolować chorych i lekarzy
- mówi nam Joanna Kluzik-Rostkowska. Wskazuje, że rosnące bezrobocie prowadzi do tego, że ludzie chcąc zapewnić sobie dochody uciekają się do fałszywych zwolnień lekarskich. "Gdyby rząd pomyślał wcześniej o ratowaniu rynku pracy, do takich sytuacji by nie dochodziło. Teraz jest to gest rozpaczy premiera" - podkreśla posłanka PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|