Clinton uświetni uroczystości 1 września?
Na dwa tygodnie przed obchodami 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej wciąż nie wiadomo, kto będzie reprezentował w Gdańsku Stany Zjednoczone. "W Waszyngtonie nie podjęto jeszcze w tej sprawie decyzji" - przyznaje DZIENNIKOWI attache kulturalny ambasady USA w Warszawie Chuck Ashley, który pełni też rolę rzecznika placówki.
- Merkel przyjedzie na rocznicę wybuchu wojny
- Polacy wybaczają prezydentowi USA
- Zagraniczna prasa zdominuje rocznicę 1 września
- Putin spotka Tymoszenko na Westerplatte
- Stasiak: Filmem Rosja sama sobie szkodzi
- Ameryka nie chce świętować na Westerplatte
- Prezydent nie cieszy się z delegacji USA
- Tusk nie będzie drażnił Putina
- Wrogowie przyjadą, alianci niekoniecznie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Biały Dom zastanawia się, czy w trakcie uroczystości na Westerplatte Baracka Obamę powinien reprezentować wiceprezydent Joe Biden, czy może sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Amerykanie zdają sobie sprawę, że wysłanie kogoś na niższym szczeblu zostałoby źle przyjęte w Warszawie.
>>>Clinton przyleci do Polski, ale nie do rządu
W czasie swoich podróży po Europie sam Obama ominął bowiem nasz kraj. A 1 września do Gdańska przylecą premier Rosji Władimir Putin i kanclerz Angela Merkel. W tej sytuacji Amerykanie chcą uniknąć oskarżeń, że dla administracji Obamy Polska przestała być istotnym sojusznikiem. I to tym bardziej, że obchody wybuchu wojny zbiegły się w czasie z momentem rozstrzygnięcia przez prezydenta Obamę, czy projekt tarczy antyrakietowej będzie kontynuowany, czy nie.
>>>Hilary Clinton w Polsce, MSZ nic nie wie
Zwłoka w potwierdzeniu przyjazdu amerykańskiej delegacji utrudnia przygotowanie uroczystości. "Jesteśmy na etapie dogrywania ostatnich szczegółów" - przyznaje DZIENNIKOWI pełnomocnik rządu ds. obchodów Andrzej Przewoźnik. Poza Amerykanami swojego udziału w uroczystościach nie potwierdzili już tylko Brytyjczycy. W tym przypadku raczej nie należy się jednak spodziewać przyjazdu premiera Gordon Browna. Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, z Londynu powinien przyjechać szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband.
Wielka Brytania była pierwszy krajem, który przed 70 laty wypowiedział wojnę Hitlerowi, aby wypełnić zobowiązania sojusznicze wobec Polski. Teraz jednak na o wiele wyższym szczeblu będą reprezentowane kraje, które we wrześniu 1939 roku były wrogami naszego kraju.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!