Wybory ważne. Europosłowie ocaleli
To orzeczenie Sądu Najwyższego mogło wywrócić polską politykę. Ale tak się nie stało. Sąd Najwyższy uznał, że wybory do Parlamentu Europejskiego były ważne. Część skarg wyborców odrzucił, a w pozostałej części uznał, że zażalenia nie miały wpływu na wynik głosowania.
- "Prezydent odpowiedzialny za porażkę PiS"
- Napieralski: PO omamiła Polaków
- Platforma górą. PiS drugie. Reszta w tyle
- Co po wyborach? Walka o prezydenturę
- PO piła szampana. Libertas gorzkie łzy
- PiS: Nie graliśmy poniżej pasa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do Sądu Najwyższego wpłynęły sumie 43 skargi. Złożyli je m.in. niewidomi, którzy nie otrzymali kart do głosowania napisanych alfabetem Braille'a oraz Polacy z zagranicy. Już na samym początku sędziowie unieważnili 21 z nich. W przypadku pozostałych 22 SN wydał opinie, że podniesione w nich zarzuty nie są uzasadnione.
Na co skarżyli się wyborcy? Chory wnioskodawca zarzucał władzom nieprzygotowanie przepisów umożliwiających głosowanie na odległość.
Wpłynęły także protesty z zagranicy. Obywatel Polski zamieszkały na stałe w Tajlandii wniósł protest przeciwko ważności wyborów, utrzymując, że kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Bangkoku nie powiadomił wyborców "w sposób zwyczajowo przyjęty o sporządzeniu spisu oraz o miejscu, czasie i formie jego udostępnienia". Zdaniem autora protestu, lista głosujących została sporządzona z pominięciem uprawnionych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!