"Powstanie komisji śledczej to będzie sygnał dla wymiaru sprawiedliwości, że jest determinacja do pełnego wyjaśnienia tej sprawy. Prokuratorzy i policjanci muszą zrozumieć, że w tej sprawie nie będzie świętych krów" - mówi DZIENNIKOWI Marek Biernacki, który według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego ma stanąć na czele komisji śledczej.

Jednocześnie nie chciał potwierdzić czy zgodzi się na objęcie kierowania tą komisją.

Zbigniew Chlebowski powiedział, że w komisji - która ma wyjaśni okoliczności porwania i zabicia Krzysztofa Olewnika oraz nieudolność policji i prokuratury w tej sprawie - powinno być siedem osób.

"Na razie jest otwarte, kto zostanie szefem i kto będzie członkiem komisji. Kandydatem, za którym przemawiają kompetencje, jest np. Marek Biernacki, były szef MSWiA" - dodał szef klubu PO. I potwierdził, że zarówno skład, jak i zakres prac komisji ma być omawiany na jutrzejszym posiedzeniu prezydium klubu PO.

Projekt uchwały w sprawie komisji - określający to, czym będzie się zajmować - ma być gotowy do piątku. Głosowanie w sprawie jej powołania jest już planowane na następnym posiedzeniu Sejmu za dwa tygodnie.

Czy można liczyć na szybkie wyjaśnienie sprawy morderstwa Krzysztofa Olewnika? Politycy PO mówią, że komisja powinna zakończyć pracę jeszcze przed wakacjami. Wtedy też miałby powstać raport podsumowujący jej ustalenia. Czy można na to liczyć? Choć zarówno PO i PiS deklarują, że zależy im na wyjaśnieniu całej sprawy, to jednocześnie zarzucają politycznemu rywalowi dążenie do "politycznej awantury".