Łyżwińska skazana na 1,5 roku więzienia
Jeszcze dwa lata temu posłanka Wanda Łyżwińska brylowała na salonach i była jedną z twarzy Samoobrony. Teraz w CV będzie musiała wpisywać - skazana. Za fałszowanie dokumentów w kampanii wyborczej w 2001 roku sąd skazał ją na półtora roku więzienia. Ale Łyżwińska nie pójdzie za kraty. Wykonanie wyroku zawieszono na pięć lat.
- Łyżwińska ma nowe dowody w seksaferze
- Lepper w samych majtkach u Łyżwińskiej
- Łyżwińska błaga Czumę o wolność dla męża
- Łyżwińska skazana na 1,5 roku więzienia
- Spalili Łyżwińskim dom i ukradli broń
- Łyżwińska: Brakuje mi chłopa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dla Wandy Łyżwińskiej sąd był bardziej surowy niż prokurator, który żądał dla niej roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Była posłanka będzie też musiała zapłacić pięć tysięcy złotych grzywny i opłacić koszta procesu. Wyrok nie jest prawomocny.
Według prokuratury, Łyżwińska podrobiła oświadczenia o wyrażeniu zgody na kandydowanie na posłów z listy Komitetu Wyborczego Samoobrony w okręgu radomskim przed wyborami w 2001 roku oraz ich oświadczenia lustracyjne.
>>> Przeczytaj, jak małżeństwo Łyżwińskich wykorzystywało sejmowe pieniądze
Dokumenty te Łyżwińska złożyła w Okręgowej Komisji Wyborczej w Radomiu w celu zarejestrowania listy kandydatów. Sześć osób zakwestionowało podpisy i stwierdziło, że nie sporządzało oświadczeń. Jedna zeznała, że o tym, iż kandydowała w wyborach, dowiedziała się od Łyżwińskiej dwa miesiące po fakcie.
Według biegłej, była parlamentarzystka sfałszowała podpisy dwóch kandydatów na dokumentach wyborczych. Łyżwińska nie przyznała się do zarzucanych jej czynów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!