Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Karnowski oddaje się w ręce mieszkańców

2009-02-02 | Ostatnia aktualizacja: 11:05 | Komentarze: 0 | skomentuj

Podejrzany o korupcję prezydent Sopotu sam chce rozpisać referendum w sprawie swojej dymisji. Po co? Liczy na to, że pomysł nie zyska poparcia i w ten sposób pokrzyżuje plany PiS, które dąży do jego odwołania. "Oddaję się w ręce mieszkańców Sopotu" - powiedział Jacek Karnowski. PiS już zaciera ręce.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jestem niewinny. Dlatego chcę, by zostało przeprowadzone referendum w sprawie mojej dymisji. Pracuję dla Sopotu od wielu miesięcy i nie mieszkańcy zdecydują o moim losie. Oddaję się w ręce sopocian" - powiedział Karnowski. I dodał, że liczy na to, że 3 tysiące podpisów pod wnioskiem o jego odwołanie zostanie szybko zebrane.

Jackowi Karnowskiemu prokuratura postawiła w środę osiem zarzutów, z czego aż siedem ma charakter korupcyjny. W czwartek sąd nie zgodził się na jednak jego tymczasowe aresztowanie. Uznano, że może pozostać na wolności, bo nie ma "ryzyka matactwa".

>>> Dowiedz się, jak Karnowski kupował samochody

Już w piątek radni PiS po raz kolejny zgłosili wniosek o referendum w sprawie odwołania Karnowskiego (po raz pierwszy uczynili to w lipcu ubiegłego roku - przyp. red.). Został jednak przez Platformę Obywatelską zablokowany.

>>> Przeczytaj wywiad z Jackiem Karnowskim

"Co stało się od tego czasu, że Karnowski zmienił zdanie" - zastanawia się w rozmowie z DZIENNIKIEM Andrzej Kałużny, przewodniczący klubu radnych PiS w Sopocie. "My poprzemy wniosek o referendum. I będzie namawiać mieszkańców Sopotu, by zagłosowali przeciwko Karnowskiemu" - dodaje.

PC
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «