PiS wyda miliony na zmianę wizerunku
Zmiana wizerunku będzie Prawo i Sprawiedliwość sporo kosztowała. DZIENNIK dowiedział się, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego tylko na dwutygodniową kampanię telewizyjną wyda cztery miliony złotych. PiS udało się oszczędzić za to na kongresie. Zrezygnowano z drogich hoteli i wyszukanego jedzenia.
- Nowy spot PiS: Kupujmy polskie produkty!
- PiS: Polacy jeszcze nas pokochają
- Partie bez dotacji. To nie przejdzie
- Będzie ostro: Kaczyński kontra Lis
- Szef PiS rozstał się ze swoimi "aniołkami"
- PiS: W Platformę należy bić jeszcze mocniej
- "Prezydent zyska respekt dając dłoń Wałęsie"
- PiS straciło w sondażach, mimo kampanii
- PiS wydało siedem milionów na reklamę
- Sprawdzą, kto nie wierzy w urodę pań z PiS
- Kongres PiS bez kawioru i orkiestry
- Kaczyński: Trzeba zreformować Polskę
- Kaczyński wyciąga rękę do Tuska
- Partie bez reklamy w TV i na billboardach
- Kaczynski do Tuska:Kiedy się spotykamy?
- Lider PiS nie może już liczyć na brata
- Prezes PiS dopieszcza swoje aniołki
- Zobacz, jak PiS wypowiada wojnę PO
- Zobacz, kogo wycina PiS
- Putra zgolił wąsy, bo nie pasowały do PiS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z naszych informacji wynika, że na same spoty w telewizji publicznej z udziałem „aniołków Jarosława”, czyli posłanek Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Grażyny Gęsickiej i Aleksandry Natalli-Świat, PiS wyda ponad 1,6 mln zł, i to już po udzielonych rabatach. A reklamówki są nadawane jeszcze w Polsacie, TVN i TVN24. "Za wszystko powinniśmy zapłacić mniej niż cztery miliony" - zapewnia rzecznik PiS Adam Bielan.
Pierwsze cztery dni medialnej kampanii kosztowały PiS aż 700 tys. zł brutto (dane AGB Nielsen Media Research). Od czwartku do niedzieli wyemitowano bowiem aż 61 spotów. Jak na razie najwięcej wydano w Polsacie, bo 342,5 tys. zł, najmniej w TVN 24 – 37,5 tys. zł.
Politycy PiS nieoficjalnie mówią, że kampania „Czyny, nie cuda” będzie tańsza niż spoty „Mordo ty moja”, które pokazywano w czasie ostatniej kampanii parlamentarnej. Poza tym nie bez znaczenia jest to, że emisję przygotowano na styczeń i luty, bo wtedy czas reklamowy w telewizjach jest tańszy niż wiosną czy jesienią.
Kampania jest finansowana z subwencji budżetowej, którą PiS otrzymało za zeszły rok. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej wynosiła ona 35,5 mln zł.
Spot reklamowy przygotował i wyprodukował dom produkcyjny Odeon, jeden z największych i najlepszych na rynku. To była kolejna współpraca PiS i tej firmy. Jak udało nam się dowiedzieć, PiS za przygotowanie spotu zapłaciło ok. 150 – 180 tys. zł. To średnia półka jak na filmy reklamowe. W tym przypadku najdroższa okazały się postprodukcja (np. udźwiękowienie) oraz sprzęt, m.in. to, że reklamówkę nagrywano na taśmie filmowej. Odeon odpowiadał za całość przygotowań łącznie z reżyserią i montażem, partia dostarczyła „aktorów” i pomysł na klip.
PiS udało się za to zaoszczędzić na kongresie programowym, który odbył się w miniony weekend. Ile konkretnie? "Tego jeszcze nie wiemy" - mówi Bielan. Kongres odbywał się w hali targowej w Nowej Hucie, a nie w hotelu. "Co tu dużo mówić. Ta hala z zewnątrz wyglądała jak jakaś hurtownia" - mówi jeden z uczestników. Poza tym zaoszczędzono na jedzeniu.
Partia zapłaciła tylko za noclegi posłów, reszta delegatów musiała płacić sama, choć wynegocjowano im rabaty. Delegaci narzekali też, że brakowało jedzenia, a kawa kończyła się po dwóch godzinach. "A nowej nie było" - opowiada jeden z uczestników kongresu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!