Prezydent krytykuje pakt fiskalny: Ograniczanie aspiracji
Zdaniem prezydenta, europejski kryzys oznacza koniec dobrobytu na kredyt. Trzeba teraz zejść na ziemię i zacząć oszczędzać. Jednak jego zdaniem sposób, jaki wybrała obecnie Europa na walkę z kryzysem, czyli pakt fiskalny, może oznaczać problemy dla Polski.
- Premier Włoch chwali Unię za "surowość wobec Grecji"
- Szef koncernu Bosch: Grecja nie ma czego szukać w Unii
- Rostowski o zmianach w emeryturach: Bierzemy na siebie niepopularność
- Schetyna o Tusku: Być może jest zmęczony
- Tak kiwają urzędnicy. Zamiast redukcji podwyżki pensji
- FOZZ wiecznie żywy? Likwidują go od 20 lat!
- Komorowski zrobił afront Litwinom? Byli zbulwersowani
- Czesi nie podpiszą paktu fiskalnego
- Tusk pojechał do Brukseli. Nie jest pewien, czy podpisze pakt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czasie środowej debaty Gospodarcza przyszłość Europy w świetle kryzysu euro w Pałacu Prezydenckim ekonomiści dyskutowali m.in. o możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji, przyczynach trwającego od pięciu lat kryzysu i sposobach jego przezwyciężenia. Powszechna była opinia, że po pięciu latach kryzysu kłopoty Europy się nie kończą.
Prof. Witold Orłowski mówił, że fakt, iż w strefie euro doszło do kryzysu zadłużenia jest dowodem na to, że system wspólnej waluty został wadliwie zaprojektowany. Jego zdaniem aby strefa przetrwała konieczny jest jakiś kompromis pomiędzy dłużnikami a wierzycielami. Z kolei prof. Elżbieta Mączyńska najważniejszych przyczyn kryzysu upatrywała w zbytnim rozwoju rynków finansowych w stosunku do realnej gospodarki. W jej opinii nie nadąża ona za najnowszymi technologiami, podczas gdy rynki finansowe powszechnie korzystają np. z błyskawicznych transakcji zawieranych dzięki internetowi.
Podsumowując dyskusję, prezydent Komorowski stwierdził, że dziś doświadczamy końca życia na kredyt w wielu dobrze się rozwijających krajach. Ocenił jednak, że nikt nie ma pomysłu, czym zastąpić prowadzoną przez kraje rozwinięte politykę finansowania dobrobytu przez coraz większe zadłużenie się. Prezydent przypomniał, że świat w znacznej mierze rozwijał się dzięki życiu na kredyt, a średnie europejskie zadłużenie nie jest tak dramatyczne w porównaniu z innymi krajami, jak USA czy Japonia. Jeśli zadłużanie się i nieunikanie deficytu było jednym z motorów rozwoju ekonomicznego, to czym je zastąpić? - pytał.
Jak mówił, pierwszą odpowiedzią krajów rozwiniętych na kryzys była redukcja przywilejów i reformy strukturalne, bolesne i trudne. Politycznie był to niepopularny zabieg, ale to także jest ryzyko ograniczenia tego mechanizmu wzrostu w czasie kryzysu, który dawał o sobie znać w Polsce - czyli chłonnego rynku - mówił. W warunkach polskich stosunkowo duży rynek był jednym z mechanizmów, który pozwolił nam uniknąć kryzysu w jego początkowej fazie. Podnoszenie podatków i obniżenie wydatków wydaje się być konieczne, ale niesie nie tylko ryzyko napięć społecznych, ale może obniżać też dynamikę wzrostu - podkreślał Komorowski.
W jego ocenie unijny pakt fiskalny można porównywać do systemu bezpieczeństwa w samochodzie. To system ważny, ale mimo wszystko najważniejszy jest silnik - mówił. Pakt fiskalny w moim przekonaniu to tylko pierwszy krok, muszą nastąpić dalsze, mające na celu pobudzenie wzrostu i konkurencyjności. Wyjście z kryzysu będzie nieosiągalne bez uruchomienia mechanizmu wzrostu i rozwoju - dodał prezydent.
Podkreślał też, że w jego opinii pewne zapisy paktu mogą mieć poważne konsekwencje dla krajów dopiero się rozwijających. Zapisana w pakcie +złota reguła+ dotycząca ograniczenia deficytu utrudnia nie tyle wejście do strefy euro nowych państw, ale ich odnalezienie się w niej. Dla krajów na dorobku może to być bardzo poważnym problemem i realnym ograniczeniem szans na zrealizowanie aspiracji - ocenił prezydent.
Jego zdaniem Polska powinna wyciągać wnioski z doświadczeń innych krajów, zwłaszcza gdy znajduje się w lepszej od nich sytuacji. W moim przekonaniu nie ma innej perspektywy przed Polską niż partycypacja w integracji europejskiej - podsumował Bronisław Komorowski, dodając, że naprawę finansów publicznych, poprawę konkurencyjności zawsze lepiej podejmować w czasach dobrych, a nie złych, choć w czasach złych decyzje podejmuje się łatwiej. Ale lepiej reformować nie w czasie recesji, pod presją rynków, ale z głębokiego przeświadczenia, że to decyzje służące polskiej perspektywie - ocenił.
Źródło: PAP

























~rezerwa2012-02-19 08:01
JAK JESTES TAKI MADRY TO NA TRYBUNY W UE.
~0072012-02-16 09:36
Bronislaw Komorowski jest największą po.myłką Polaków po bolku wałęsie. Ten człowiek reprezentuje interesy grupy, która dla wlasnych interesów narodowych sprzedadzą Polskę i Polaków niemcom i rosjanom.
Mam nadzieję, że nie doczeka on końca kadencji i razem z donaldem tuskiem odpowiedza przed Naroden Polskiem za to co sie zdarzyło 10 kwietnia 2010r. i trwa do chwili obecnej.
~donald2012-02-16 08:16
Śmieszny pajac.
~Lecio2012-02-16 08:13
W zasadzie dobrze gada, więcej powiedzieć o złodziejskiej finansjerze międzynarodowej która powoduje kryzysy nie może. Bo żaden prezydent na to się nie odważy, marnie by skończył.
""Money As Debt - Pieniądze Jako Dług (Napisy PL) 1/5 "" to na You Tube obejrzeć i wszystko jasne,włos się jeży na głowie co wyczynia finansjera, jak trzyma rządy państw na smyczy.
~amator2012-02-15 22:52
Tego sluchac sie nieda,rece opadaja.
~Gro2012-02-15 21:06
A kto mu pozwolił miernocie brać kredyty na koszt podatnika ?
teraz się wymądrza yntelygent
~majka2012-02-15 20:53
komorowscy wydali w 2011 r. ponad 52000zł,tylko na same kreacje z pieniędzy podatników,dlaczego nie kupili z prywatnych pieniędzy,gdzie skromność?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!