Choć będzie to wymagało "trochę dyskusji" - podkreślił Donald Tusk po spotkaniu z działaczkami Kongresu Kobiet - niebawem zostaną przedstawione do ratyfikacji konwencje: w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, bioetyczna oraz o prawach osób niepełnosprawnych.

Kilka spraw wymaga wyjaśnienia, albo nawet przewalczenia. Na przykład w przypadku konwencji w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet, jest bardzo poważny dylemat prawny, czy gwałt ścigany jest na wniosek ofiary czy z urzędu. Opowiadamy się zdecydowanie za tym, żeby był ścigany z urzędu, chociaż wiemy, że to rodzi także konsekwencje, które mogą być dotkliwe dla ofiary - zaznaczył premier.

Ale - jak ocenił - konsekwencje ścigania gwałtu wyłącznie na wniosek ofiary, są "upiorne".

One oznaczają (w takiej sytuacji), że przemoc seksualna w Polsce pozostaje praktycznie bezkarna, a procent zgłaszanych gwałtów jest ciągle bardzo, bardzo daleki od faktycznych tego typu przestępstw. Będziemy szli w stronę skuteczniejszego ścigania tych przestępstw - zadeklarował szef rządu.