W sobotę około godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty - wynika z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie.

Rząd w Caracas w oświadczeniu podał, że w jego ocenie celem USA są wenezuelskie złoża ropy naftowej i minerałów. Wezwał też do mobilizacji „wszystkie siły społeczne i polityczne”.

Trump wydał rozkaz ataku na Wenezuelę

Amerykańska stacja telewizyjna CBS News podała w sobotę, powołując się na przedstawicieli władz USA, że prezydent tego kraju Donald Trump wydał rozkaz w sprawie ataków na obiekty w Wenezueli, w tym obiekty wojskowe. W efekcie tych ataków południowa część Caracas, w której znajduje się duża baza wojskowa, została pozbawiona prądu.

Reklama
Reklama

Informację tę podała również w serwisie X dziennikarka CBS Jennifer Jacobs. CBS nie sprecyzowała źródeł, na które się powołała.

Kolumbia reaguje na atak na stolicę Wenezueli

Prezydent Kolumbii Gustavo Petro potępił w sobotę atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i wezwał do natychmiastowego zwołania posiedzenia Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) w tej sprawie. Prezydent Kolumbii, która jest obecnie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), wezwał również do zwołania posiedzenia tej organizacji w celu wydania opinii na temat „międzynarodowej legalności” akcji, o którą rząd Wenezueli oskarżył USA.

OPA to powołana w 1948 r. organizacja z siedzibą w Waszyngtonie zrzeszająca 35 państw obu Ameryk, która ma na celu m.in. działania na rzecz pokoju i bezpieczeństwa kontynentu amerykańskiego.