- zapewnił rzecznik rządu Paweł Graś. Premier zapowiedział, że takie wyliczenie ma być gotowe do środy.
- powiedział z kolei Adam Szejnfeld (PO). Poszczególne ministerstwa mają wyliczyć koszty postulatów PiS w podległych im obszarach - poinformował resort finansów.
Szejnfeld nazwał niedzielne wystąpienie Kaczyńskiego "abstrakcyjnym". Jego zdaniem, polityk praktycznie zupełnie nie odniósł się do obecnych realiów gospodarczych. Zabrakło także - mówił poseł PO - wyliczeń, ile kosztowałaby państwo realizacja propozycji PiS.
Kaczyński w swoim wystąpieniu ocenił, że . Zadeklarował, że PiS przechodzi do ofensywy, której głównym celem jest . Według niego, trzeba przede wszystkim
Premier Donald Tusk ocenił w niedzielę, że zaprezentowanemu przez Kaczyńskiego pakietowi propozycji legislacyjnych zabrakło osadzeniaZapowiedział też przedstawienie wyliczeń, ile kosztowałaby niektóre pomysły pomysły PiS.
- komentował wystąpienie Kaczyńskiego szef rządu.
Szejnfeld pytany był też, kiedy premier przedstawi plany rządu, nazwane przed media tzw. "drugim expose". - - powiedział. W nieoficjalnych rozmowach politycy PO oceniają, że do wystąpienia premiera dojdzie na ostatnim wrześniowym lub pierwszym październikowym posiedzeniu Sejmu.
(wystąpienia) - podkreślił Szejnfeld.
Kaczyński zaproponował w niedzielę 10-letni plan walki z bezrobociem i podkreślił, że to propozycja neutralna dla budżetu. PiS proponuje też wspieranie rodzin poprzez zwiększanie stawki, którą można odliczyć od podatku o 50 proc. za każde, kolejne urodzone dziecko, a same odliczenia można by dokonywać już od momentu poczęcia dziecka. Kaczyński mówił też o wprowadzeniu ulgi na zakup podręczników, wprowadzeniu bonu 300 zł (nie wiadomo, czy miesięcznie, czy rocznie) dla biedniejszych rodzin na przedszkola, czy żłobki. Powtórzył też postulat ustanowienia karty rodziny wielodzietnej uprawniającej do wielu zniżek.
PiS chce też przywrócić możliwość przechodzenia na emeryturę w wieku 60 i 65 lat (ale z pozostawieniem wyboru, czy ktoś chce pracować dłużej). Kaczyński zaproponował też referendum ws. odejścia od kapitałowego systemu emerytalnego i powrót do systemu solidarnościowego, a także wprowadzenie wyboru między ZUS i OFE. Chciałby też rezygnacji z opodatkowania rent i emerytur do 1 tys. zł.