Rzecznik partii Dariusz Joński poinformował, że ostateczną decyzję podejmie zarząd partii - mimo iż Ryszard Kalisz już dziś zwrócił się o zawieszenie go w prawach członka SLD. Jednak polityk zaprzecza tym słowom. Jak napisał na facebooku, podczas spotkania powiedział jedynie, że po wypowiedziach Leszka Millera i jego współpracowników konsekwencją powinien być wniosek o jego zawieszenie w partii.

Taki wniosek do Zarządu mógłby - według Ryszarda Kalisza - złożyć szef SLD. Polityk twierdzi, że on sam nie zwrócił się z taką prośbą. Ryszard Kalisz zaznaczył też, że przed sądem partyjnym będzie wykazywał, że nie ma podstaw do takiej decyzji, bo działa dla dobra SLD. Ryszard Kalisz zaznaczył też, że nie zamierza uczestniczyć w środowym posiedzeniu zarządu SLD, bo nie chce być sędzią we własnej sprawie.

Powodem zamieszania wokół Ryszarda Kalisza jest jego decyzja o zaangażowaniu się w projekt Europa Plus, który firmują Aleksander Kwaśniewski, Janusz Palikot i Marwek Siwiec. Leszek Miller zapowiedział, że nie zamierza budować wspólnie z Ruchem Palikota list do Parlamentu Europejskiego. Zaznaczył też, że Ryszard Kalisz musi się zadeklarować, czy pracuje na rzecz SLD czy innej partii.