Mowa o incydencie na Ukrainie, podczas którego młody mężczyzna podszedł do prezydenta Bronisława Komorowskiego i rozsmarował mu jajko n marynarce.

- Zamachowiec od jajka mógłby mieć na przykład granat i w ten sposób kolejny prezydent kraju zginąłby na obczyźnie. Na szczęście tak się nie stało i Komorowski nie ucierpiał specjalnie w katastrofie jajecznej. Ale mógł. Mogło się stać. Bo gdyby tylko… - pisze Janusz Palikot na swoim blogu w tekście zatytułowanym Kaczyński prawie zamordował Komorowskiego!.

Jego zdaniem media zeszły na psy w etyce informacji i – jak ocenia - codziennie odbywa się ogólnopolski medialny ubój rytualny na rozumie.

- Absurd? Kretyństwo? Idiotyczne ciągi skojarzeniowe? Logika absurdu? Mogłoby się wydawać, że taki sposób kojarzenia faktów i niefaktów, budowania z nich informacji jest niedorzeczny. Ale nie, to powszechna w kraju kultura myślenia - przekonuje także lider Ruchu Palikota.