Jeśli ustawa o najgroźniejszych przestępcach zostanie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny, to jest naturalne, że podam się do dymisji - stwierdził w "Jeden na Jeden" w TVN24 Marek Biernacki. Prawa i standardy obywatelskie są zachowane. Jestem przekonany, że ten projekt nie polegnie w Trybunale Konstytucyjnym, ani w Trybunale w Strasburgu - dodaje szef resortu sprawiedliwości i zapewnia, że nie liczy się z kosztami. Gdyby bezpieczeństwo obywatela kosztowało nawet miliard złotych, to ja bym te pieniądze wydał - tłumaczy.

Chodzi o nową ustawę, która ma najgroźniejszych zbrodniarzy, którym na mocy amnestii złagodzono kary do 25 lat więzienia, przez co wkrótce znajdą się na wolności, zsyłać na specjalne psychiatryczne terapie.