"Wprost" pisze, że taki raport trafił na biurko Donalda Tuska. Pełno w nim donosów na Grzegorza Schetynę.

Jeden z nich został napisany przez delegata pracującego na co dzień w Świnoujściu. Informuje on w liście do Tuska, że dwa tygodnie przed dolnośląskim zjazdem zadzwonił do niego wysłannik Schetyny z zaproszeniem na kolację. Podczas kolacji poprosił o oddanie głosu na Schetynę. Na tym nie koniec.

Przed samym zjazdem autor listu otrzymał jeszcze od Schetyny zaproszenie na imprezę do ośrodka Western City w Karpaczu, gdzie zebrali się stronnicy byłego wicepremiera.