Mamy w Polsce grupę polityków fanatycznie wrogich Kościołowi, na ile szczerze trudno powiedzieć. Z wrogości do Kościoła, do religii uczynili swoją rację istnienia na scenie politycznej. Marna to racja - uważa Niesiołowski.

Poseł PO nie krył radości z rozstrzygnięcia sądu. - Ta decyzja wydawała się bardzo prawdopodobna, prawie oczywista. To, że krzyż wisi w sali sejmowej nikogo nie razi. I nie jest to, jak mówią przeciwnicy, przykład inwazji wyznaniowego państwa. Wyrok będzie służył uspokojeniu nastrojów i zamknięciu tej sprawy - wyjaśniał Niesiołowski.

Poseł ostro zaatakował parlamentarzystów Twojego Ruchu, którzy walczyli o usunięcie krzyża z sali obrad. - Nie mają programu, pomysłu i żadnego racjonalnego postulatu. Jedyne co ich wyraźnie wyróżnia to, że apelują do takiego fanatycznego, wrogiego Kościołowi elektoratu. Jednak nic nie wskazuje, aby ci ludzie się wycofali ze swojej walki. Będą podnosili tę sprawę, bo jest to jeden z powodów ich istnienia na scenie politycznej - stwierdził i dodał: - Krzyż nikomu nie szkodzi, jest symbolem tolerancji, wolności i prawdy. I jeżeli ktoś walczy z krzyżem, to szkodzi Polsce, a w ostateczności samemu sobie.