Powiaty coraz słabiej sobie radzą. Rząd dokłada im zadań, za którymi nie idzie odpowiednie wsparcie. Często nie mogą też liczyć na unijne pieniądze, bo te trafiają głównie do metropolii.

W terenie Jarosław Kaczyński, prezes PiS- usłyszał przede wszystkim o zamykanych szkołach czy likwidowanych szpitalnych oddziałach. Można to zmienić - przekonywał. - Temu służy karta do głosowania podczas wyborów. I należy jej użyć.

Ale nie wszędzie jest tak źle. Powiat przysuski z powodzeniem walczy o europejskie pieniądze, chociaż jak mówił starosta Marian Niemirski mogłoby ich być więcej. Samorząd, który odpowiada za gimnazja, nie musiał także decydować o zamknięciu któregoś z nich.

Kilkaset spotkań z mieszkańcami małych miast i wsi pozwoliło zdiagnozować sytuacje w Polsce. Na receptę trzeba poczekać do połowy lutego. Wtedy to Prawo i Sprawiedliwość ogłosi swój program dla Polski.