Dziś do premiera i prezesa PiS list z zaproszeniem do debaty wysłał w imieniu SLD wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich.

Szef SLD Leszek Miller tłumaczył, że na czele trzech partii stoi trzech premierów, w tym dwóch byłych, więc taka debata byłaby interesująca. Tym bardziej - jak zaznaczył Miller - że różnice między programami PO i PiS są minimalne i tylko SLD ma odmienną propozycję.
Leszek Miller podkreślił, że warunki i zakres rozmowy należy określić w ramach kontaktów roboczych. Polityk zaznaczył też, że z jego strony nie będzie szczególnych wymagań.

Nie oczekujemy, że ktoś będzie przepraszał czy się wstydził, oczekujemy odpowiedzi 'tak' i jesteśmy gotowi spotkać się w każdych okolicznościach, nawet na Nowogrodzkiej - podkreślił Miller.

Dziś do propozycji debaty, którą złożył Donald Tusk ma odnieść się prezes PiS.