Byłem jedynym człowiekiem, który głosował przeciwko temu, żeby Tadeusz Cymański ustąpił miejsca Tomaszowi Adamkowi. To była decyzja prezesa i uważam, że była błędna - przekonuje Jacek Kurski z Solidarnej Polski w TVN24. Wyszczególnia przy tym dwa momenty, w których jego zdaniem były pięściarz zaszkodził notowaniom "ziobrystów".

Po pierwsze ten wypadek, który przed nami zataił, czyli alkoholowa sprawa. Po drugie, musiałem się tłumaczyć za różne stwierdzenia takie jak to, że homoseksualizm można leczyć egzorcyzmami - wylicza Kurski.

Zdaniem odchodzącego z europarlamentu polityka klucz do zwycięstwa koalicji prawicowej w Polsce leży w PiS. Twierdzi, że błędem było wyrzucenie z partii Jarosława Kaczyńskiego między innymi Zbigniewa Ziobry, Beaty Kempy, Tadeusza Cymańskiego, Arkadiusza Mularczyka. Zaznacza, że chce współdziałania z PiS, ale to nie od niego zależy rozwój politycznej sytuacji.

Chcę działać, na rzecz wielkiej koalicji prawicowej. Jak dojdę do wniosku, że z powodu fochów z drugiej strony jest to niemożliwe, to najchętniej bym się na rok zresetował, napisał książkę i odpoczął - podsumowuje Jacek Kurski.