Przy stole, obok pary prezydenckiej zasiedli między innymi prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, były prezydent Lech Wałęsa, szef MSZ-tu Radosław Sikorski, laureat Nagrody Solidarności - przywódca Tatarów krymskich Mustafa Dżemilew.

Bronisław Komorowski mówił, że źródłem satysfakcji jest to, iż możemy świętować 25-lecie wolności Polski razem z przyjaciółmi, w tym również przedstawicielami krajów, które pamiętają, podobnie jak my, gorycz braku wolności i radość z jej odzyskania.

Prezydent zaznaczył, że w każdej kulturze są przysłowia, które zachęcają do realizmu, do tego, by głową muru nie przebijać.

- My dzisiaj razem możemy powiedzieć, że nam udało się głową przebić mur. My nie tylko przebiliśmy ten mur, ale go zniszczyliśmy, umożliwiliśmy jedność Europy -  powiedział. Dlatego - mówił - składamy dziś hołd wszystkim, którzy mieli wtedy odwagę.

Bronisław Komorowski zaapelował o solidarność z tymi, którzy o wolności marzą i chcą ją odzyskać.

- My wiemy, ale chcemy przekonać cały świat, że sny się spełniają wtedy, gdy poza snami i marzeniami jest odwaga i determinacja w ich realizacji - powiedział prezydent.

Przypomniał, że w walce o polską wolność towarzyszyło nam hasło "Nie ma wolności bez solidarności". Dodał, że nie będzie wolności, jeśli nie będzie solidarności czy to między ludźmi czy też narodami. 

Na stołach pojawił się jesiotr w trzech odsłonach, z kremowym musem i chrustem z razowego chleba, a także szynka jagnięca pieczona z trawą żubrową. Do tego lekki krem z białych szparagów z wiórkami sera korycińskiego i płatkami bratków, a na deser mus chałwowy z domowymi sezamkami i nitkami karmelu.