Ta władza musi odejść - powiedział Jarosław Kaczyński.

- Oczekujemy, że Donald Tusk ogłosi dymisję, jeśli nie to otwieramy rokowania międzypartyjne ws sprawie kandydata na premiera. Nie zgłaszamy go z góry. Każdy dzień trwania rządu zagraża bezpieczeństwu państwa - dodał prezes PiS. Jarosław Kaczyński powiedział też, że Prawo i Sprawiedliwość jest otwarte na rozmowy na temat powołania rządu technicznego.

Zdaniem Kaczyńskiego taśmy z rozmowy ministra spraw wewnętrznych, Bartłomieja Sienkiewicza i szefa NBP, Marka Belki są dowodem na to że władza permanentnie oszukuje społeczeństwo Polskie.

- Można tez podsłuchiwać najważniejszych ludzi panieństwie. Poziom bezpieczeństwa jest niemal zerowy - mówił Kaczyński

Wypomniał najważniejsze wątki afery podsłuchowej, czyli dyskusję nad dymisją ministra finansów Jacka Rostowskiego i łamanie niezależności NBP.

- W Polsce łamane jest prawo. Przedstawiciel rządu domaga się nadużyć ze strony banku narodowego, a szef banku domaga się zmian w składzie rady ministrów. To działania nielegalne - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.

Podkreślił też, że nagrania "Wprost" pokazują kulisy obecnej władzy, która omija prawo, załatwia interesy rodzinne oraz oszukuje wyborców. Jako przykład podał wypowiedź prezesa Marka Belki, który podczas nagrania twierdzi, że przekazał Donaldowi Tuskowi informacje na temat Amber Gold wiele miesięcy przed wybuchem skandalu. Premier zapewniał, że o sprawie dowiedział się znacznie później.

ZOBACZ TAKŻE: Belka przekonuje: To była rozmowa dwóch zatroskanych ludzi>>>

CZYTAJ WIĘCEJ: Sienkiewicz rozmawia z Belką. STENOGRAMY rozmów>>>