- Dla wielu z Was jest to decyzja bardzo kontrowersyjna i doskonale to rozumiem, ponieważ byłem nią zaskoczony tak samo jak Wy - napisał dziś Przemysław Wipler na swoim oficjalnym fanpage'u.

- Pan poseł jeszcze cztery tygodnie temu głosował za wotum zaufania dla Donalda Tuska, niejedne głosowanie merytoryczne w jego wykonaniu było również mało "ortodoksyjne" w świetle programu KNP. Teraz Pan poseł ma pół roku na przekonanie zarządu oddziału łódzkiego KNP i Was - naszych wyborców, że ta decyzja JKM była dobra dla naszej formacji. Jeśli to się nie uda, nasi koledzy i koleżanki z Łodzi wiedzą, co robić. Zdanie naszych wyborców jest kluczowe - bez Was nie wygramy! - dodawał Wipler.

Głos w sprawie przejścia do Kongresu Nowej Prawicy zabrał też Jarosław Jagiełło.

- Jedyną formacją, która ocenia krytycznie stan rzeczy i przedstawia nową alternatywę jest Kongres Nowej Prawicy. Żyjemy w państwie POPiS-u. Tak zwana prawicowa opozycja nie jest żadną opozycją, a wymiana ludzi z PO na PiS nie zmieni charakteru naszego państwa. KNP jest alternatywą nie personalną, ale ustrojową i dlatego do niego przystępuję - mówił.

Eksperci z branży podkreślają przy tym, że sam Wipler, który teraz krytykuje Jagiełłę dostał się do Sejmu z list PiS

CZYTAJ WIĘCEJ: Jarosław Jagiełło, drugi poseł Korwin-Mikkego. "Będą następni" >>>