Tomasz Lis starał się wydobyć od Donalda Tuska nazwisko jego następcy. Premier pozostał jednak nieugięty. Na pytanie o parytety, czyli o udział kobiet we władzy, Donald Tusk odniósł się do spekulacji na temat wyznaczenia na stanowisko szefa rządu między innymi Ewy Kopacz, która wymieniana jest wśród nazwisk silnych kandydatów.

Zawsze było moim staraniem, aby w polskim rządzie kobiety odgrywały dużą rolę. Ale nie będzie to rozstrzygające - podkreślił Donald Tusk. - Hanna Suchocka była premierem krótko i dawno temu, ale my mamy dobre doświadczenia z rządów kobiet. Hanna Gronkiewicz-Waltz jest lubiana w Warszawie, Ewa Kopacz radzi sobie w zarządzaniu Sejmem - dodał premier wyznaczony na szefa Rady Europy.

Kanclerz Merkel nie była entuzjastką - zaznaczył Tusk, komentując jego wybór na szefa Rady Europejskiej. - Każde państwo Unii Europejskiej formułuje swoje interesy - przypominał premier. - Nie mamy wspólnych interesów z Niemcami, w kwestiach energetycznych się różnimy - podkreślił. Ale także dodał:

Kiedy Niemcy są w kłopotach, to nas też to może prędzej czy później dotknąć.