Poparcie dla największych partii stoi w miejscu - wynika z nowego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". PO może liczyć na 33 proc. głosów, a PiS na 31. To oznacza, zdaniem ekspertów, że notowania partii rządzącej wróciło do stanu sprzed afery taśmowej. Ci, którzy w momencie personalnego sukcesu Tuska zaczęli popierać PO, najwidoczniej przy tej partii pozostali - mówi gazecie dr Błażej Poboży.

W Sejmie znalazłyby się też SLD (9 proc. poparcia) i PSL (5 proc. poparcia). Nowa Prawica jest zaś jeden punkt proc. pod kreską. Z kolei Ruch Palikota jest praktycznie na dnie - może liczyć zaledwie na 1 proc. głosów. Zwrotnym punktem dla tej partii było poparcie podniesienia wieku emerytalnego. Dobiło ją poparcie rządu Kopacz - wyjaśnia dr Poboży. 

ZOBACZ TAKŻE: PiS zyskuje, PO traci. NOWY SONDAŻ>>>