W całej sprawie tak naprawdę wielkim problemem są SKOK Wołomin i ludzie WSI, którzy go tworzyli. Wywodzący się ze środowiska PO były zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz, a nominowany przez Donalda Tuska szef KNF nie zrobił nic, by zatrzymać te nadużycia i oszustwa, które się tam działy. Chociaż byli oni o tym alarmowani i to właśnie przez kasę krajową SKOK. To jest tak, że dziś złodziej złapany za rękę krzyczy: Łapać złodzieja! - powiedział Kaczyński w rozmowie z "Do Rzeczy".

Mam nadzieję, że można tu będzie zacytować Szpotańskiego, który pisał o gen. Bagno, czyli Moczarze, iż "popadł w taki zapał, że się za własną rękę złapał - dodał Jarosław Kaczyński.

Lider PiS twierdzi, że Piotr P., jedna z osób zamieszanych w aferę SKOK Wołomin nie kontaktował się Lechem Kaczyńskim w czasie, gdy ten był prezydentem Warszawy, a później prezydentem Polski. Informację o tym, że Piotr P. utrzymywał kontakty z Lechem Kaczyńskim podał w mediach były szef WSI, gen. Marek Dukaczewski. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Łączenie nas ze SKOK Wołomin jest po prostu kłamstwem - uważa Kaczyński. Jego zdaniem PO w sprawie SKOK-ów wielu rzeczy nie wie.

Na przykład nie wie, że odrzuciła projekt ustawy zgłoszony przez prezydenta Kaczyńskiego przewidujący kontrolę KNF nad SKOK-ami - powiedział szef PiS.

Uważa on, że twierdzenie, iż między PiS a SKOK-ami były jakieś związki jest śmiechu warte.

Grzegorza Biereckiego widziałem najpierw na początku lat 90., gdy był pracownikiem Solidarności i współpracownikiem mojego brata, a potem widziałem go dopiero po 15 czy 16 latach. To dobry wykładnik tego, jak te relacje wyglądały - stwierdził Kaczyński.

CZYTAJ TAKŻE: Sasin, Rosati, Kalisz, Wałęsa... Na imprezy SKOK-u Wołomin przychodzili wszyscy>>>

Wypomina Platformie, że w 2008 roku nie poparła projektu ustawy, w której był nadzór KNF nad SKOK-ami, złożonej przez prezydenta Kaczyńskiego, ale jednocześnie PiS nie poparł projektu PO w tej samej sprawie. Dlaczego? Jakie były różnice?

Nie zajmowałem się szczegółowo tą sprawą, więc nie potrafię wiele powiedzieć. Wiem, że prezydent Kaczyński chciał wprowadzić nadzór i zostało to odrzucone. Dlaczego był problem z tą następną ustawą? Prawdopodobnie dlatego, że zawierała elementy, które zapowiadały to, co jest teraz robione. Jest oczywiste, że banki chcą przejąć SKOK-i. To jest konkurencja, która ma kilka tysięcy placówek w kraju. Kąsek niezwykle łakomy (...) Oceniam, że plan PO jest w istocie planem banków na przejecie SKOK-ów. Ale powtórzę - SKOK-i nie były instytucjami związanymi z PC czy z PiS - stwierdził Kaczyński. 

Lider PiS zadeklarował m.in, że będzie zbadana sprawa ulokowania przez senatora Biereckiego pieniędzy za granicą.

Ale trzeba pamiętać, że senator działał w sytuacji, w której miał poczucie, że potężne dominujące w Polsce siły chcą zniszczyć jego instytucję (...) Bierecki wiedział, że na niego patrzą łapczywie, i mógł się przed tym jakoś zabezpieczać. Jeżeli o to chodziło, to nie ma w tym nic złego. Zwłaszcza że to są sprawy zupełnie minimalne w stosunku do całości przedsięwzięcia. Bardzo bym chciał, żeby dzisiaj polskie media zajęły się inną sprawą - ukrytymi kontami w Szwajcarii, gdzie jest kilkudziesięciu polskich obywateli i kilkaset osób związanych z Polską. Warto byłoby, gdyby dotarły do tego, kto ma te pieniądze - powiedział Kaczyński.