Mariusz Kamiński został skazany na 3 lata bezwzględnego więzienia za nadużycie prawa w sprawie badanej przez CBA afery gruntowej z 2007 roku. Doprowadziła ona do rozpadu koalicji PiS-LPR -Samoobrona i wcześniejszych wyborów.

Joachim Brudziński mówił, że wcześniej sądy orzekały, że działania CBA w sprawie afery gruntowej były legalne. Powoływał się na wyrok skazujący na 2,5 roku więzienia oskarżonych w aferze gruntowej, Piotra Rybę i Andrzeja K.

Polityk PiS podkreślał, że nie można się pogodzić ze skazaniem Mariusza Kamińskiego w sytuacji, gdy uniewinniono oskarżoną o korupcję byłą posłankę PO Beatę Sawicką. - Cała Polska mogła oglądać w telewizji jak przyjmuje ona torbę pełną pieniędzy, zwykłą łapówkę, teraz cieszy się wolnością, zostaje uniewinniona, a skazuje się człowieka o krystalicznej uczciwości - podkreślał Joachim Brudziński, dodając, że Mariusz Kamiński walczył z korupcją także w swoim środowisku politycznym.

Gość radiowej Jedynki przypominał, że Mariusz Kamiński po zwolnieniu z CBA w 2009 roku zwracał swoją ponadstutysięczną odprawę wypłacaną przez rząd Donalda Tuska. W ocenie polityka PiS, wczorajszy wyrok jest wyraźnym sygnałem dla wszystkich służb, które mogłyby rozpracowywać obóz rządzący.

Oprócz Mariusza Kamińskiego, sąd skazał też na trzy lata więzienia jego byłego zastępcę, Macieja Wąsika. Byli dyrektorowie Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Grzegorz Postek i Krzysztof Brendel zostali skazani na dwa i pół roku więzienia.