W pierwszej instancji były poseł PO i minister Sławomir Nowak został skazany na 20 tysięcy złotych grzywny za niewpisanie do oświadczeń majątkowych cennego zegarka. Obrona chciała uchylenia wyroku. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Sąd uznał dziś, że warunkowe umorzenie jest możliwe, choć przyznał, że Sławomir Nowak powinien był wpisać zegarek do rejestru korzyści. Sędzia uznał jednak, że jego zamiar był ewentualny, a nie bezpośredni. Sąd docenił też dotychczasową niekaralność Nowaka i to, że prowadzi on ustabilizowany tryb życia.

Co na ten wyrok mówi Platforma? Małgorzata Kidawa-Błońska zadowolona z uchylenia przez sąd wyroku w sprawie Sławomira Nowaka. Rzeczniczka rządu nie była w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, czy to może oznaczać powrót Nowaka do czynnej polityki w Platformie Obywatelskiej. Co będzie dalej to już jego decyzja. W polityce różne powroty widziałam, także wszystko jest możliwe - powiedziała IAR Małgorzata -Kidawa Błońska.

Z kolei premier Ewa Kopacz z orzeczenia jest zadowolona. Nie odpowiada jednak na pytanie czy oznacza to powrót byłego ministra do polityki. To jest jego decyzja. Do polityki się wchodzi, wychodzi. Są różne powroty - mówiła. Także szef klubu PO Rafał Grupiński mówi, że to od Nowaka zależy, czy wróci do polityki.

CZYTAJ TEŻ: Nowak wyleci z klubu PO? "Państwo zadają pytania dla nas niewygodne" >>>