Najpierw zrobią to 2 komisje - sprawiedliwości i zdrowia. Następnie na sali plenarnej zostanie przeprowadzone głosowanie. Będzie to jeszcze w tym tygodniu, na ostatnim posiedzeniu w tej kadencji. - Będziemy głosowali to prawdopodobnie w piątek - poinformowała Małgorzata-Kidawa Błońska.

Jak dodała, liczy, że posłowie przełamią weto prezydenta Andrzeja Dudy. Zdaniem marszałek Sejmu, nie ma nic dziwnego w tym, że wniosek jest rozpatrywany na ostatnim posiedzeniu Sejmu przed wyborami, gdyż właśnie ostatnie posiedzenie izby służy - jak się wyraziła - "zamykaniu spraw, które zostały rozpoczęte".

Do odrzucenia prezydenckiego weta Sejm potrzebuje większości 3/5 głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów. Biorąc pod uwagę cały skład izby, do przełamania weta potrzeba 276 głosów.

W opinii prezydenta Andrzeja Dudy, ustawa o uzgodnieniu płci jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Zdaniem prezydenta, ustawa dopuszcza zawieranie małżeństw przez homoseksualistów i adopcję dzieci przez takie pary. Dodatkowo Andrzej Duda zwracał uwagę na uproszczone procedury przy dopuszczeniu do wielokrotnej zmiany płci.

Przyjęty przez parlament dokument zakłada między innymi stworzenie odrębnej procedury sądowej dla osób, u których występuje niezgodność między tożsamością płciową a płcią metrykalną. Przewiduje, że osoba dorosła będzie mogła sama zdecydować o zmianie płci. Do tej pory musiała mieć zgodę rodziców, nawet wtedy, gdy miała 30 czy 40 lat. Projekt zabrania korekty płci u dzieci do 13 roku życia, które urodziły się z narządami płciowymi żeńskimi i męskimi.