Sędziowie orzekli, że zmiany w OFE są zgodne z ustawą zasadniczą, z wyjątkiem zakazu reklamowania się Funduszy w tak zwanych okienkach transferowych.

Lider Nowoczesnej stwierdził w radiowej Trójce, że taki wyrok Trybunału sprawia, że ten organ staje się "zakładnikiem stanu finansów publicznych". Nowy poseł mówił, że w założeniach reformy emerytalnej z 1999 roku napisano, iż składka OFE należy do ubezpieczonego, a nie do państwa.

Ryszard Petru skrytykował też byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który podpisał ustawę o OFE i jednocześnie odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego.

- Najpierw do Trybunału, a później podpisać, jeżeli mamy wątpliwości konstytucyjne. To kolejny raz taka sytuacja, ustawa została podpisana, dwa lata minęły, a później pytanie - ale gdybyśmy mieli teraz to odwracać, to nie ma pieniędzy, bo duża ich część została przejedzona i Trybunał jest zakładnikiem stanu finansów publicznych - powiedział Ryszard Petru.

Zdaniem lidera Nowoczesnej, wyrok Trybunału może wywołać pozwy ze strony Otwartych Funduszy za zakaz reklamy, a także - jak się wyraził - "drugi skok na OFE". Jednak w ocenie Ryszarda Petru, taka operacja byłaby dużo trudniejsza.

- Dlatego, że OFE mają nasze pieniądze w akcjach i znacznie trudniej jest przejmować akcje niż obligacje, bo to oznaczałoby nacjonalizację, czyli przejęcie przez państwo bardzo wielu spółek, w których OFE mają akcje. Otwiera to niestety taką furtkę, ale jest to bardzo trudne - ocenił gość radiowej Trójki, dodając, że ma nadzieję, iż takie działanie nie jest w interesie żadnej partii.

Ryszard Petru zapowiedział, że klub Nowoczesnej złoży projekt ustawy uniemożliwiający całkowity demontaż OFE.