Chodzi o dwudniowy szczyt na Malcie w sprawie migracji oraz nieformalny szczyt szefów państw i rządów, który odbędzie się w tym samym miejscu. Rząd zaznacza, że terminy obu szczytów były oficjalnie ogłoszone i publicznie znane przed ogłoszeniem przez prezydenta decyzji w sprawie pierwszego posiedzenia Sejmu, na którym premier Ewa Kopacz powinna złożyć dymisję i jednocześnie złożyć lubowanie poselskie.

W komunikacie rządu czytamy, że Rada Ministrów ma nadzieję, że uda się przesunąć termin pierwszego posiedzenia Sejmu na 13 listopada 2015 r. lub na inny dogodny dla prezydenta, aby premier Ewa Kopacz mogła uczestniczyć w szczycie UE.

W przypadku braku akceptacji dla pierwszego rozwiązania premier podtrzymuje propozycję, aby na szczycie UE Polskę reprezentował Prezydent RP - napisali autorzy komunikatu. Dodali, że jeżeli żadne z tych rozwiązań nie zostanie zaakceptowane, rząd będzie zmuszony do jednego z przywódców europejskich o reprezentowanie na szczycie unijnym stanowiska Polski.