Resort finansów kilka dni temu wytkną ministerstwu rodziny, pracy i polityki społecznej, że budżetu nie stać na program Rodzina 500 Plus.

I choć potem Paweł Szałamacha wycofał się ze swoich uwag, to zdaniem "Faktu" naraził rząd na poważny wizerunkowy kryzys. Podczas konferencji prasowej ze sprawy musiała tłumaczyć się premier Szydło.

To było straszne. Tak, jakby nie zdawał sobie sprawy z poziomu emocji społecznych, które towarzyszą 500+ - powiedziała "Faktowi" osoba z władz partii.

Zdaniem polityków PiS pod znakiem zapytania stanęły kompetencje ministra,  bo uwagi do sztandarowego projektu rządu przygotowała zastępczyni Szałamachy, Hanna Majszczyk.

Według "Faktu", w PiS uaktywnili się teraz przeciwnicy Pawła Szałamachy, którzy wcześniej forsowali na stanowisko ministra finansów, Henryka Kowalczyka.

Co zrobi w takiej sytuacji premier Szydło? Zdaniem tabloidu, może nie mieć litości.

Premier jest na niego tym bardziej cięta, że to ona zabiegała, by Szałamacha w ogóle do rządu się dostał - mówi polityk z kierownictwa partii.