Reklama
Warszawa
Reklama

Z tłumaczem czy bez? Ministrowie rządu Szydło (z oporami) zdradzili, jakie znają języki

27 stycznia 2016, 11:48
Mimo kilkukrotnych próśb nie odpowiedziała nam Kancelaria Premiera ani nowy rzecznik prasowy rządu. Nie otrzymaliśmy więc informacji o umiejętnościach językowych szefowej rządu. Milczał również MON, gdzie szefem jest Antoni Macierewicz, Ministerstwo Rolnictwa (Krzysztof Jurgiel), MSZ (Witold Waszczykowski), Ministerstwo Środowiska (Jan Szyszko), resort Pracy i Polityki Społecznej (Elżbieta Rafalska) czy MEN (Anna Zalewska). Dlaczego? Problemem raczej nie był w tym przypadku brak czasu. Pytania zadaliśmy na początku grudnia, a powtórzyliśmy je na początku stycznia. Rząd PiS wypadł pod tym względem o wiele gorzej niż poprzednicy z koalicji PO-PSL. Z tamtej ekipy nie odpowiedział tylko jeden minister - Janusz Piechociński.
Mimo kilkukrotnych próśb nie odpowiedziała nam Kancelaria Premiera ani nowy rzecznik prasowy rządu. Nie otrzymaliśmy więc informacji o umiejętnościach językowych szefowej rządu. Milczał również MON, gdzie szefem jest Antoni Macierewicz, Ministerstwo Rolnictwa (Krzysztof Jurgiel), MSZ (Witold Waszczykowski), Ministerstwo Środowiska (Jan Szyszko), resort Pracy i Polityki Społecznej (Elżbieta Rafalska) czy MEN (Anna Zalewska). Dlaczego? Problemem raczej nie był w tym przypadku brak czasu. Pytania zadaliśmy na początku grudnia, a powtórzyliśmy je na początku stycznia. Rząd PiS wypadł pod tym względem o wiele gorzej niż poprzednicy z koalicji PO-PSL. Z tamtej ekipy nie odpowiedział tylko jeden minister - Janusz Piechociński. / Agencja Gazeta / Fot. Sławomir Kamiski Agencja Gazeta
Pełnią odpowiedzialne funkcje, często muszą jeździć za granicę. Tam załatwiają ważne dla Polski sprawy. Kto spośród nich nie musi korzystać z tłumacza? Sprawdziliśmy, jakimi językami obcymi posługują się ministrowie rządu Beaty Szydło. Niestety, od wielu spośród członków gabinetu - w tym od rzecznika rządu - nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie o ich kompetencje językowe.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Reklama
Reklama
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

Powiązane

Reklama
Reklama

Komentarze(158)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Językowa
    2016-01-27 12:03:21
    Nie od dziś wiadomo, że wiele spraw omawia się i ustala na spotkaniach nieformalnych, w przerwach oficjalnych spotkań, podczas lunchu itp. Z kim i o czym ma rozmawiać pan minister spraw zagranicznych albo pani premier podczas zagranicznych wyjazdów, skoro tłumacz nie odstępuje ich na krok? Wstyd, żeby ludzie na tak eksponowanych stanowiskach posiadali tak niskie kompetencje. Spróbujcie w obecnych czasach dostać pracę księgowej, handlowca itp. bez znajomości chociażby j. angielskiego. Życzę powodzenia.
    60
    pokażodpowiedzi (5)
  • slazak
    2016-01-27 12:09:45
    Co tam jezyki, niech bedzie mierny byle wierny
    100
  • margeritka
    2016-01-27 12:20:16
    Po co Jarkowi znajomość języków , przecież on ma dwie ręce.
    95
    pokażodpowiedzi (7)
  • Zunge
    2016-01-27 12:13:45
    Po-srańcy i chłopki to byli lingwiści!!!! Wystarczy po-słuchać Tusia i Komorusia. to dopiero ubaw no i jeszcze Ten ze Schetyna .Parada cymbałów.
    392
    pokażodpowiedzi (21)
  • elf
    2016-01-27 12:10:10
    Każdy z nich zna 2 języki ,z prawego i lewego buta !!!!!!!!!!!!!
    80
    pokażodpowiedzi (2)
  • jula
    2016-01-27 12:18:27
    Co wy wymyślacie ? Guru po polsku mówi żle i z błędami ,pisze też że smakował mu "obiat" Językiem obcym jest gwara inna od warszawskiej .
    40
  • Wyborca
    2016-01-27 12:16:30
    Na tym szczeblu wszelkie powazne dokumenty i rozmowy moze tlumaczyc wylacznie tlumacz przysiegly. A tzw rozmowy "towarzyskie" nie wymagaja bieglej znajomosci i moze to lepiej dla sprawy.A na marginesie warto przypomniec co mowia na zachodzie i pisza w gazetach o znajomosci jezykow waszego pupilka, "piastujacego" kluczowe stanowisko wsrod tych "najmadrzejszych"!!!
    58
    pokażodpowiedzi (1)
  • wielojezyczny
    2016-01-27 12:21:18
    troche dziwi ten rasizm jezykowy, dlaczego nasi politycy maja znac jezyk "zachodni", gdy nikt na zachodzie nie zna polskiego ? uwazam, to za wyraz jakiegos koltunstwa - ktore sugeruje ze nieznajomosc jezyka zachodniego to tworzenie jakis dodatkowych kompleksow. W Unii sa wszystkie jezyki-jezykami urzedowymi.
    159
    pokażodpowiedzi (4)
  • x
    2016-01-27 12:18:54
    najlepiej znał języki her płemier a teraz wódz europy, kaszub co nie umiał kaszubskiego.
    224
    pokażodpowiedzi (4)
  • jan
    2016-01-27 12:09:56
    Zylismy w takim systemie ze nas starszych jezykow uczono niechętnie i mało teraz wazna rzecza jest by rządzący mieli rozum w glowie i nie udawali że znają jezyki bo rozmowy międzynarodowe wymagają bardzo dużęj precyzji i wole by się posługiwali dobry tłumaczem jak to co robi Tuski w UE.Czepiajcie się spraw merytorycznych a nie pierdoł
    88
    pokażodpowiedzi (2)
Reklama

Zobacz więcej

Reklama
image for background

Przejdź do strony głównej